Reklama

Policyjny pościg zakończony w szpitalu

Patrol dębickiej drogówki został wyprzedzony przez rozpędzonego opla vectrę. Policjanci ruszyli w pościg. Nie przypuszczali jednak, jak sytuacja się potoczy.

Do zdarzenia doszło w wigilijną noc, tuż przed północą. Policjanci z dębickiej drogówki patrolowali akurat ul. Sandomierską, kiedy na wysokości firmy Bratex wyprzedził ich rozpędzony opel vectra, na mołdawskich tablicach rejestracyjnych. Samochód miał włączone światła awaryjne. Policjanci ruszyli za autem. Pościg zakończył się w okolicach ronda im. Jana Jedynaka, na skrzyżowaniu ul. Rzeszowskiej i Tysiąclecia. Tam okazało się, że w aucie siedzi pięciu mężczyzn. Jeden z pasażerów miał niepokojące objawy, które mogły sugerować zawał serca. Kierowca auta pędził do szpitala.

- Po krótkiej rozmowie policjanci podjęli decyzję o eskorcie samochodu, w tym momencie cenna była każda sekunda - mówi nadkom. Robert Kras, specjalista Wydziału Ruchu Drogowego w Dębicy.

Reklama

Podczas przejazdu przez miasto o sytuacji został poinformowany personel szpitala, który już czekał na przyjazd radiowozu i eskortowanego opla. Życie mężczyzny dzięki pomocy policji, jak i szpitalnego personelu udało się uratować.

Czytaj także: Strażacy walczą z ogniem. Jedna osoba poszkodowana - zdjęcia

Aplikacja na Androida

Reklama


Reklama

Wideo Debica24.pl




Reklama