Na Rynku odbył się dzisiaj pokaz robótek ręcznych, zorganizowany przez Centrum Usług Społecznych. Temu, jak powstają wyroby użytkowe, ale też ozdoby, przyglądali się mieszkańcy, w tym zaproszeni przedszkolacy i uczniowie.
Okazją był Międzynarodowy Dzień Robótek Ręcznych.
- Postanowiliśmy już drugi rok z rzędu świętować go w ten sposób, żeby promować rękodzieło wśród różnych pokoleń - mówi Marzena Socha, dyrektor Centrum Usług Społecznych w Dębicy.
Zaproszone zostały przedszkola, szkoły podstawowe i średnie, uczestnicy zajęć w Środowiskowym Domu Samopomocy i prowadzone przez CUS domy seniora.
- Dzieci bardzo się zainteresowały, co te panie starsze na tych szydełkach robią. Oglądają efekty tej pracy, mogą też zobaczyć cały proces twórczy, bo seniorzy i osoby niepełnosprawne na bieżąco tutaj tworzą te rzeczy ze sznurka, czy z włóczki - mówi Marzena Socha.

Piękne ozdoby, wykonane przez dębickie rękodzielniczki, prezentuje Dorota Grochola z CUS.
Anna Figura na Rynek przyszła nie tylko z zawodowych obowiązków, bo pracuje w CUS, ale także dlatego, że sama od wielu lat szydełkuje, tworząc głównie rzeczy użyteczne: swetry, szaliki, czapki. By odpocząć, czy to taka specyficzna forma aktywności?
- Relaks na pewno, ale jest to też forma aktywnie spędzanego czasu, mimo że się przy tym siedzi. Do tego wychodzą potem piękne czy ciuchy, czy ozdoby do domu, które cieszą oko i właściciela, i gości - mówi Anna Figura.
Jak opowiada teraz ma już mniej czasu na dzierganie (robienie na drutach), które bardzo lubi.
- Bardzo dużo dziergałam, kiedy dzieci chodziły do szkoły i wymagały jeszcze, żeby spędzać z nimi czas, zrobić z nimi zadanie domowe. One się wtedy uczyły, jak je przypilnowałam, a przy okazji wychodził jakiś sweterek - opowiada pani Anna.
Poleca tę metodę wszystkich mamom młodszych uczniów, bo to bardzo przyjemny sposób spędzania wolnego czasu, czy czasu z dziećmi.
Czytaj także:
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze