Funkcjonariusz z Komisariatu Policji w Pilźnie przejeżdżał przez Jaworze Dolne, kiedy zauważył znajdującego się w przydrożnym rowie Fiata Pandę.
Natychmiast zatrzymał radiowóz i ruszył w kierunku tego pojazdu. Wewnątrz znajdował się kierujący Fiatem, jak również płaczący 3-letni chłopiec. Po zgłoszeniu na miejsce natychmiast wysłani zostali straży z Ochotniczej Straży Pożarnej w Pilźnie, Jaworzu Dolnym oraz z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej nr 2 Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej. Dojechał również patrol z Wydziału Ruchu Drogowego.
- Za kierownicą Fiata Pandy znajdował się 40-etni mieszkaniec gminy Brzostek, który podróżował wraz ze swoim synem - mówi rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Dębicy podkom. Jacek Bator.
Dodaje, że z notatki służbowej sporządzonej w miejscu zdarzenia wynika, że kierujący samochodem był trzeźwy, a dziecko było przewożone w prawidłowy sposób. Prowadzący Fiata Pandę wyjaśnił policjantom, że w trakcie jazdy na drogę wybiegła mu sarna. Mężczyzna chcąc uniknąć zderzenia gwałtownie odbił kierownicą i wtedy stracił panowanie nad pojazdem, a następnie wpadł do rowu. Ani kierowcy, ani też małemu pasażerowi nic się nie stało.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze