Jeszcze kilka miesięcy temu Karolina Szafran prowadziła zwyczajne życie. Była przede wszystkim mamą dwójki małych dzieci – Amelki i Antosia. Dziś jej codzienność wygląda zupełnie inaczej. Od końca stycznia trwa dramatyczna walka o zdrowie i życie pochodzącej z Pilzna kobiety, która po pęknięciu tętniaka w mózgu przeszła szereg poważnych powikłań neurologicznych. Teraz mieszkańcy miasta i regionu jednoczą siły, by pomóc jej w dalszym leczeniu i rehabilitacji.
Do tragedii doszło 29 stycznia 2026 roku. Jak wspomina rodzina, Karolina siedziała w fotelu i piła herbatę. Nic nie zapowiadało dramatu, który miał rozegrać się chwilę później. Nagle powiedziała jedynie, że bardzo boli ją głowa, po czym straciła przytomność. Na szczęście nie była sama. Obecna przy niej kuzynka natychmiast wezwała pomoc. Kobieta została przewieziona do szpitala, gdzie lekarze zdiagnozowali pęknięcie tętniaka mózgu. Był to stan bezpośrednio zagrażający życiu.
Początkowo najbliżsi wierzyli, że operacja pozwoli opanować sytuację. Niestety podczas zabiegu doszło do wylewu krwi do mózgu, a następnie do udaru. Rozpoczęła się wielotygodniowa walka o życie pacjentki. W pewnym momencie pojawiła się nadzieja. W Wielki Piątek stan Karoliny wyraźnie się poprawił. Odzyskała świadomość, samodzielnie oddychała i reagowała na otoczenie. Szczególnie emocjonalnie reagowała na nagrania swoich dzieci. Rodzina miała nadzieję, że najgorsze już za nią.
Niestety wkrótce doszło do kolejnych komplikacji. W mózgu pojawił się ropień wywołany infekcją bakteryjną. Karolina spędziła miesiąc w śpiączce. Gdy udało się opanować zakażenie, odzyskała przytomność, jednak nie odzyskała kontroli nad własnym ciałem. Niedługo później lekarze zdiagnozowali wodogłowie, które wymagało kolejnych interwencji medycznych i ponownego wprowadzenia pacjentki w śpiączkę farmakologiczną.
Dziś przed Karoliną oraz jej rodziną stoi niezwykle trudne wyzwanie. Nawet jeśli uda się ustabilizować jej stan zdrowia, konieczna będzie wieloletnia i bardzo intensywna rehabilitacja. Lekarze nie są w stanie zagwarantować pełnego powrotu do sprawności, jednak odpowiednio prowadzona terapia może pomóc odzyskać część utraconych funkcji.
- To, co tętniak zniszczył w jednej chwili, odbudowuje się latami - podkreślają bliscy kobiety.
Największą motywacją dla Karoliny pozostają jej dzieci. Rodzina marzy o tym, by mogła ponownie świadomie uczestniczyć w ich życiu, rozmawiać z nimi i obserwować, jak dorastają. Jednak koszt specjalistycznego leczenia i rehabilitacji jest ogromny. Szacuje się, że roczny pobyt w specjalistycznym ośrodku może kosztować ponad 300 tysięcy złotych.
W odpowiedzi na dramatyczną sytuację rodziny już w sobotę, 20 czerwca, w Parku Jordanowskim w Dębicy odbędzie się Charytatywny Dzień Fitness dla Karoliny. Wydarzenie ma połączyć aktywność fizyczną z pomocą charytatywną. Inicjatorką przedsięwzięcia jest Mariia Vlasenko, znana mieszkańcom miasta z działalności społecznej i organizacji licznych wydarzeń o charakterze pomocowym. Jak podkreślają organizatorzy, celem jest nie tylko zebranie środków na leczenie i rehabilitację Karoliny, ale również integracja lokalnej społeczności wokół ważnej sprawy.
Nie jest to pierwsza akcja charytatywna organizowana przez Mariię Vlasenko. Wcześniej angażowała się między innymi w wydarzenia wspierające Krystiana Klekota, który walczy z dystrofią mięśniową Duchenne’a. Także wtedy mieszkańcy regionu pokazali, że potrafią jednoczyć się w obliczu ludzkich dramatów, a podczas ostatniego maratonu zumby, który zorganizowany został w remizie Ochotniczej Straży Pożarnej w Pustyni udało się zebrać ponad 630 zł.
Wydarzenie współorganizowane z pomocą Urzędu Miejskiego w Dębicy, Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Dębicy oraz Stowarzyszenia Teraz Dębica rozpocznie się o godzinie 15 zajęciami Zumba Fitness. Godzinę później uczestnicy będą mogli wziąć udział w zajęciach Pilates prowadzonych przez Mięta Pilates. Organizatorzy zapewniają, że wydarzenie jest otwarte dla wszystkich, zarówno dla osób aktywnych fizycznie, jak i tych, które dopiero rozpoczynają swoją przygodę ze sportem.
- Nie trzeba mieć doświadczenia ani specjalnego przygotowania. Wystarczy chęć pomocy i odrobina dobrej energii - podkreśla Mariia Vlasenko.
Trzeba ze sobą mieć jedynie strój i obuwie sportowe. Osoby planujące udział w zajęciach pilates powinny dodatkowo zabrać własną matę do ćwiczeń.
Podczas wydarzenia prowadzona będzie zbiórka pieniędzy do specjalnie oznaczonych puszek. Osoby, które nie będą mogły uczestniczyć w wydarzeniu osobiście, mogą wesprzeć Karolinę poprzez internetową zbiórkę prowadzoną na rzecz jej leczenia i rehabilitacji. Link do zbiórki znaleźć można TUTAJ [KLIK]. Można również skorzystać z możliwości wpłaty bezpośrednio do wirtualnej skarbonki na portalu SiePomaga.pl [KLIK]. Każda wpłata przybliża Karolinę do specjalistycznej terapii i daje szansę na odzyskanie choć części samodzielności. Dla jej rodziny jest to przede wszystkim nadzieja, że pewnego dnia znów będzie mogła świadomie uczestniczyć w życiu swoich dzieci. A przecież mieszkańcy Dębicy już nieraz pokazali, że potrafią pomagać. Organizatorzy liczą, że podobnie będzie również tym razem. Redakcje Obserwatora Lokalnego oraz portalu debica24.pl objęły wydarzenie patronatem medialnym.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze