I tak narodziła się miłość ks. Ryszarda Piaseckiego do odbiorników radiowych, które od lat kolekcjonuje.
Część tej kolekcji, dokładnie 45 radioodbiorników z lat dwudziestych i trzydziestych XX wieku, pokazuje na wystawie Radio Nostalgia otwartej w ostatni piątek w Muzeum Regionalnym w Dębicy. Wtedy, podczas jej otwarcia, wspominał swoje pierwsze spotkanie z radiem.
- Radio towarzyszyło mi od dzieciństwa. W domu było radio Pionier Mazur, taka podwójna nazwa, była drewniana skrzynka. Zostałem sam w domu, bo zachorowałem. Radio mama zapomniała wyłączyć więc grało. A nie wolno mi było radia dotknąć, ale mama zapomniała. No więc grało. Jakaś muzyka taneczna była i mnie zaciekawiło gdzie oni tańczą. Poszedłem do tyłu oglądnąłem przez dziurki, tancerzy nie zobaczyłem, ale zobaczyłem lampy, rozmaite druciki i być może to było początkiem mojego zainteresowania właśnie tą techniką - mówił.
Kolekcjonować radia zaczął długo później. Kupował zdezelowane egzemplarze, a doprowadzać je do stanu używalności pomagał mu Albert Sieradzki inżynier, który był kierownikiem Centrum Nadawczego we Wrocławiu i który technikę lampową, stosowaną w starych odbiornikach, ma w jednym palcu.
To dzięki niemu właśnie wszystkie radia, którymi pochwalić się może ks. Ryszard Piasecki, grają. Przekonać się o tym można odwiedzając muzeum.
-Trochę się obawiałem, pokazać te odbiorniki, czy nie pokazać. Ale sobie pomyślałem, w końcu jeśli mam cel żeby to zachować od zniszczenia, od zapomnienia, to trzeba też to pokazać - przyznał proboszcz parafii św. Jadwigi.
A ile warta jest jego kolekcja?
- Nie wiem. Dlatego, że ja nigdy nie przykładałem wagi do wartości. Pewnie jakąś wartość materialną ma. Dla mnie ten zbiór odbiorników radiowych ma wartość przede wszystkim historyczną i patriotyczną. Dlatego proszę tak patrzeć na tę kolekcję. Historyczną ze względu na zachowanie, a patriotyczną, bo staram się wszystkie polskie odbiorniki, które były wyprodukowane w okresie międzywojennym po prostu przywrócić do życia - wyjaśnia ks. Ryszard Piasecki.
Poniżej film na którym prezentuje jeden ze swoich odbiorników.