Reklama

Zabrali dziewięć dowodów rejestracyjnych

13/05/2019 15:24

Funkcjonariusze z Komendy Powiatowej Policji w Dębicy wraz z kolegami z Inspekcji Transportu Drogowego kontrolowali w Parkoszu samochody pod kątem stanu technicznego. Na dziewięć przebadanych pojazdów sześć zakończyło podróż na parkingu przy Parkoszance.

Wszystko było możliwe dzięki rozłożeniu mobilnej stacji kontroli pojazdów. Kierowane były na nią nie tylko pojazdy poruszające się starą czwórką, ale także z innych dróg, jeśli zachodziło podejrzenie, że ich stan zagraża innym uczestnikom ruchu. Funkcjonariusze policji i ITP szczegółowo skontrolowali dziewięć samochodów.

- Zatrzymano sześć dowodów rejestracyjnych - mówi nadkom. Robert Kras, specjalista ruchu drogowego w Komendzie Powiatowej Policji w Dębicy.

Jakim cudem te pojazdy przeszły obowiązkowe badania techniczne? Nadkom. Kras wyjaśnia, że są na to różne sposoby, stosowane przede wszystkim przez przewoźników. Często właściciele firm oszukują, by zafałszować np. wynik pomiaru emisji spalin. Ale w przypadku pojazdów, które nie przeszły badania w Parkoszu nie o spaliny chodziło.

Reklama

- Zastrzeżenia były co do stanu zawieszenia samochodów, jak również co do stanu nadwozia - wyjaśnia nadkom. Robert Kras. 

Niektórzy prowadzą także własne stacje kontroli pojazdów, na których diagnosta - zatrudniony przez daną firmę - przymyka oko na usterki. To może grozić utratą uprawnień, ale takich przypadków ciągle jest dużo.

Akcji, jak w Parkoszu ma być w przyszłości dużo więcej, a kontrolowane będą zarówno autobusy, samochody ciężarowe, jak i osobówki. Funkcjonariusze - co podkreśla nadkom. Kras - zwracają też coraz częściej uwagę na stan techniczny rowerów.

Reklama

- Może się to komuś wydawać śmieszne, ale nie zawsze z tymi jednośladami jest dobrze. W niektórych przypadkach nie ma np. hamulca - mówi nadkom. Robert Kras. 

Poza wyeliminowaniem niesprawnych pojazdów z ruchu policjanci z dębickiej drogówki mają na koncie również inny sukces. W sobotę zatrzymali dwa, a w niedzielę jedno prawo jazdy. Ich właściciele przekroczyli o 50 km/h dozwoloną prędkość w terenie zabudowanym. Rekordzista przez Paszczynę jechał 107 km/h.

Aplikacja na Androida

Reklama


Reklama

Wideo Debica24.pl




Reklama