Reklama

Burza po nagraniu z Dębicy. Jedno krótkie wideo podzieliło internautów


Czy małe dzieci mogą jechać rowerem po jezdni, jeśli towarzyszy im osoba dorosła? To pytanie w ostatnich dniach zadaje sobie wielu internautów po obejrzeniu nagrania z Dębicy, które błyskawicznie rozprzestrzeniło się w mediach społecznościowych. Film opublikowany na profilu Stop Cham stał się początkiem gorącej dyskusji nie tylko o bezpieczeństwie najmłodszych uczestników ruchu drogowego, ale również o przepisach, które – jak się okazuje – dla wielu kierowców i rowerzystów nie są wcale oczywiste.


Nagranie przedstawia dorosłego rowerzystę podróżującego wraz z dwójką dzieci od strony Zawierzbia w kierunku ronda na skrzyżowaniu ulic Kościuszki, Kosynierów Racławickich i al. Jana Pawła II. Cała trójka porusza się ulicą, a po chwili wjeżdża na rondo i opuszcza je pierwszym zjazdem. Sam film trwa zaledwie kilkadziesiąt sekund, jednak to wystarczyło, aby w internecie rozpętała się prawdziwa burza.

Autor publikacji ocenił zachowanie opiekuna jako niebezpieczne, sugerując, że dzieci powinny poruszać się chodnikiem zamiast jezdnią. Wpis szybko zaczął zdobywać popularność, a liczba wyświetleń w krótkim czasie przekroczyła pół miliona. Pod nagraniem pojawiły się setki komentarzy, w których internauci nie szczędzili emocji. Najbardziej krytyczne głosy dotyczyły przede wszystkim ryzyka związanego z obecnością małych dzieci na jezdni. Wielu komentujących zwracało uwagę, że nawet jeśli kierowcy zachowują ostrożność, najmłodsi uczestnicy ruchu mogą wykonać niespodziewany manewr, którego nie da się przewidzieć. W ich opinii rodzic powinien wybierać rozwiązanie zapewniające maksymalne bezpieczeństwo, nawet jeśli oznacza ono wolniejszą jazdę lub konieczność korzystania z chodnika.

Reklama

Nie wszyscy jednak podzielali tę ocenę. Część internautów stanęła w obronie mężczyzny, argumentując, że z nagrania nie wynika, aby zachowywał się lekkomyślnie. Zwracano uwagę, że dorosły jechał za dziećmi, pozostawiając im przestrzeń przy prawej stronie jezdni i jednocześnie stanowiąc swoistą osłonę przed pojazdami nadjeżdżającymi z tyłu. W komentarzach pojawiały się także opinie, że nauka poruszania się rowerem w rzeczywistym ruchu drogowym jest ważnym elementem przygotowania dzieci do samodzielnego uczestnictwa w ruchu.

Dyskusja szybko przeniosła się z oceny samego zachowania na temat obowiązujących przepisów. Okazało się bowiem, że wiele osób nie zna zasad dotyczących najmłodszych rowerzystów. Prawo o ruchu drogowym jasno wskazuje, że dziecko, które nie ukończyło 10. roku życia i jedzie rowerem pod opieką osoby dorosłej, nie jest traktowane jak typowy rowerzysta. W świetle przepisów ma status pieszego. To oznacza, że może poruszać się po chodniku lub drodze przeznaczonej dla pieszych razem z opiekunem.

Reklama

Jeżeli jednak przy drodze nie ma chodnika ani pobocza, przepisy dopuszczają korzystanie z jezdni według zasad obowiązujących pieszych. W praktyce oznacza to poruszanie się lewą stroną drogi, możliwie blisko jej krawędzi. Taki sam obowiązek spoczywa na dorosłym, który opiekuje się dzieckiem. Warto jednocześnie podkreślić, że po ukończeniu 10 lat sytuacja prawna zmienia się całkowicie. Młody rowerzysta staje się pełnoprawnym uczestnikiem ruchu drogowego i powinien stosować się do przepisów dotyczących rowerzystów. Do osiągnięcia pełnoletności wymagane jest również posiadanie odpowiednich uprawnień, najczęściej w postaci karty rowerowej.

Specjaliści od bezpieczeństwa ruchu drogowego przypominają jednak, że znajomość przepisów to dopiero pierwszy krok. Równie istotna jest umiejętność właściwej oceny sytuacji. Rodzice powinni brać pod uwagę natężenie ruchu, szerokość jezdni, widoczność, prędkość poruszających się samochodów oraz doświadczenie dziecka. Nie każda droga będzie odpowiednim miejscem do nauki jazdy, nawet jeśli przepisy nie zabraniają wjazdu rowerem. Znaczenie mają również elementy zwiększające bezpieczeństwo. Kask ochronny, sprawne oświetlenie roweru, odblaski czy wcześniejsze ćwiczenie podstawowych manewrów poza ruchem ulicznym mogą znacząco ograniczyć ryzyko niebezpiecznych sytuacji. Eksperci zwracają uwagę, że dzieci uczą się przede wszystkim poprzez obserwację dorosłych, dlatego opiekunowie powinni swoim zachowaniem dawać przykład odpowiedzialnego uczestnictwa w ruchu.

Reklama

Nagranie z Dębicy pokazuje również, jak ogromną rolę odgrywają dziś media społecznościowe. Kilkadziesiąt sekund filmu wystarczyło, aby tysiące osób zaczęły publicznie oceniać zachowanie nieznanego sobie człowieka. Jednocześnie cała sytuacja stała się okazją do przypomnienia przepisów, które dla wielu użytkowników dróg okazały się zaskoczeniem. Niezależnie od tego, po której stronie sporu opowiadają się internauci, jedno pozostaje bezdyskusyjne - dzieci należą do najbardziej narażonych uczestników ruchu drogowego, dlatego zarówno rodzice, jak i kierowcy powinni wykazywać wobec nich szczególną ostrożność. Nawet najlepsze przepisy nie zastąpią zdrowego rozsądku i przewidywania zachowań innych użytkowników drogi.

Czytaj także: Spod sklepu ukradł rower. 40-latek w rękach policji

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 06/07/2026 14:22
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Ekspert - niezalogowany 2026-07-06 14:17:26

    W Dębicy i okolicach muszą wymrzeć jeszcze przynajmniej 3 pokolenia, aby ludzie nauczyli się korzystać ze ścieżek rowerowych.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Franek - niezalogowany 2026-07-06 17:16:05

    Chyba muszą minąć pokolenia, żeby w Dębicy ścieżki rowerowe były ścieżkami. Obecne nie zachęcają do użytku

    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Dębiczanka - niezalogowany 2026-07-06 15:30:57

    A może by tak zrobić most na Zawierzbiu który jest ciasny i jest ciężko z rowerem przyjechać po chodniku po moście. Kierowca bezpiecznie zrobił że przyjechał w taki sposób z dziećmi i to wina rządzących że most nadal nie jest zrobiony i poszerzony

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Debica24.pl




Reklama