Po 2 tysiące złotych mandatu i po 6 punktów karnych otrzymali kierujący volkswagenem oraz peugeotem. Wczoraj policjanci prowadzili działania w ramach akcji Bezpieczny przejazd.
Akcja polegała na tym, że przy przejeździe znajdował się funkcjonariusz z kamerą wideo, a kilkadziesiąt metrów od torów stały patrole policji, które zatrzymywały tych, którzy dopuścili się wykroczeń. Wczoraj policjanci ujawnili sześć przypadków złamania przepisów ruchu drogowego. Część z nich polegała na wjechaniu na torowisko w momencie, kiedy rogatki były już podniesione.
- Ale czerwone światła pulsacyjne jeszcze się nie wyłączyły. Dopóki świecą, to kierowca ma kategoryczny zakaz wjazdu na torowisko - przypomina podinsp. Waldemar Mytkoś, Naczelnik Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Dębicy.
Ale byli i tacy, którzy na tory wjeżdżali tuż przed, a nawet w trakcie opuszczania rogatek. Zrobili to pomimo tego, że światła pulsacyjne włączone były od kilku sekund. Dwóch kierujących od razu otrzymało stosowną karę. Trzeci - kierowca iveco - skręcił w jedną z dróg bocznych. Ale kary nie uniknie Podobnie jak pozostali. To była kolejna akcja na przejeździe kolejowym, ale pierwsza, podczas której użyta została kamera wideo. I jak zapowiada policja nie ostatnia.
Materiał: Komenda Powiatowa Policji w Dębicy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze