Padający przez kilkadziesiąt minut śnieg sparaliżował ruch na drogach powiatu dębickiego.
Jak informują nas Czytelnicy zablokowana jest droga Dębica-Mielec. W Brzeźnicy samochody nie mogą wyjechać na górkę przy kościele, trasę blokują również ciągniki siodłowe z naczepą (w okolicy Malibu i komisariatu w Brzeźnicy), które stanęły w poprzek drogi.
- Nieprzejezdna jest też droga powiatowa od starej czwórki, do drogi mieleckiej - mówi Krzysztof Lipczyński.
Z jego relacji wynika, że obok firmy Hutchinson w Zawadzie samochody mają problem z wjazdem i ze zjechaniem z wiaduktu nad torami kolejowymi.
- Na samej górze rozbitych kilka samochodów, tiry jak zjeżdżają, to mają zblokowane koła, a naczepy chodzą po całej szerokości drogi. Jest masakra - dodaje Krzysztof Lipczyński.
Korek utworzył się także na starej czwórce od Pilzna, w kierunku Podgrodzia. Nieprzejezdna jest również ul. Świętosława. Na wysokości firmy Pex-Pool samochód ciężarowy utknął w poprzek drogi. Problemy mogą mieć również kierowcy, którzy będą chcieli jechać drogą powiatową od Dębicy w kierunku Góry Motycznej.
Jak dowiedzieliśmy się również od jednej z Czytelniczek na ul. Wielopolskiej (w okolicy cmentarza komunalnego) doszło do zderzenia autobusu z samochodem osobowym. Kierowcy - noga z gazu. Warunki na drogach są fatalne i jak udało nam się dowiedzieć w najbliższych godzinach może nie być lepiej. Nie wszyscy zarządcy dróg - mówiąc delikatnie - przygotowali się do zimy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Pan Lipczyński widać jest specjalistą w każdej dziedzinie, w tym w organizacji ruchu na drogach. Dużo się odzywa, dużo macha rączkami...
Może bierze przykład z uzdrowiciela polski z długim noskiem. On też ciągle macha łapkami.
I dalej nie sypią solą mogli wcześniej profilaktycznie posypać ale to trzeba myśleć.
Jak Dębica dopiero kilka dni temu ogłosiła przetarg na dostawy soli drogowej. O czym my mówimy. Oni nie mają grama towaru żeby sypać drogi. Żenada. Oczywiście zaskocSniu że śnieg w grudniu spadł. Co za żenujace władze.
Winna Tuska
Profilaktycznie w sierpniu posypać aż w brzuchu skręca jak czyta się takich ekspertów a większość tych ekspertów właśnie wczoraj mijałem jeszcze na letnich bo szkoda zimowe opony założyć.....
Pan Lipczyński widać jest specjalistą w każdej dziedzinie, w tym w organizacji ruchu na drogach. Dużo się odzywa, dużo macha rączkami...
Może bierze przykład z uzdrowiciela polski z długim noskiem. On też ciągle macha łapkami.
I dalej nie sypią solą mogli wcześniej profilaktycznie posypać ale to trzeba myśleć.