Reklama

Wysokie kary dla rowerzysty i kierowców

Policjanci z dębickiej drogówki przeprowadzili kolejną akcję na przejeździe kolejowym w Pustyni. Tym razem ukarali cztery osoby.

Pierwsza taka akcja, podczas której wykroczenia nagrywane były kamerą odbyła się 11 maja. Wtedy mandaty wręczono dwóm kierującym. Ale na tym nie koniec, bo policjanci na nagraniu zarejestrowali także innych. Tyle tylko, że z różnych przyczyn ich zatrzymanie wtedy nie było możliwe. O akcji pisaliśmy TUTAJ. Wczoraj mundurowi znów pojawili się w okolicy przejazdu.

- Zarejestrowaliśmy sześć wykroczeń - mówi podinsp. Waldemar Mytkoś, naczelnik Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Dębicy.

Reklama

Jednym z nich był rowerzysta, który prowadząc jednoślad wszedł na torowisko pomimo opuszczonych rogatek. Policjanci ukarali go mandatem w kwocie 2 tys. zł. Takie same kary otrzymali kierujący samochodami, którzy wjechali na tory po podniesieniu rogatek, ale wciąż włączone były czerwone pulsacyjne światła. Oni dodatkowo muszą dopisać do swojego konta po sześć punktów karnych.

Policjanci przypominają wszystkim, że czerwone światło pulsacyjne przed przejazdem kolejowym oznacza dokładnie to samo, co czerwone światło na sygnalizatorze przy skrzyżowaniu. Kierowca nie ma prawa wjechać za sygnalizator, dopóki światła nie zgasną. Nie może tego zrobić nawet wtedy, jeśli rogatki już się podniosły. Złamanie tego przepisu - jak widać - może być niekorzystne. Zwłaszcza finansowo.

Czytaj także: Sarnę uwolnili pracownicy Poczty Polskiej

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Debica24.pl




Reklama