Wczoraj w godzinach wieczornych dyżurny z Powiatowej Komendy Policji w Dębicy otrzymał zgłoszenie o mężczyźnie, który w Pustkowie wszedł na sam szczyt słupa wysokiego napięcia.
Prócz policji na miejscu zjawiło się też pogotowie ratunkowe oraz straż pożarna. Prócz tych z PSP w Dębicy i OSP w Pustkowie także wezwana na miejsce jednostka z Rzeszowa.
- Na szczęście ich pomoc nie była potrzebna, bo pan po 3-4 godzinach negocjacji sam zdecydował się zejść - informuje asp. szt. Jacek Bator, rzecznik prasowy KPP w Dębicy.
Akcja zakończyła się koło północy. Mężczyzna został przewieziony do szpitala w Straszęcinie, gdzie pozostaje pod obserwacją na jednym z oddziałów psychiatrycznych. Funkcjonariusze twierdzą, że nie był pod wpływem alkoholu.
Przeczytaj również: Kolejne znalezisko z czasów II wojny światowej