- O jest podpis mojego ojca - mówi Barbara Fuszara, podchodząc do księgi pamiątkowej z 26 kwietnia 1975 r., do której wpisywali się więźniowie obozu w Pustkowie podczas obchodów na Górze Śmierci.
Feliks Mazur był jednym z tych, którzy trafili tu 16 września 1942 r. wraz z transportem lubelskim. Otrzymał wtedy numer 567. Hitlerowskie władze dystryktu lubelskiego przeprowadziły wtedy szeroko zakrojone akcje terrorystyczne w kilku powiatach, m.in. w janowskim. W łapankach aresztowani zostali też mieszkańcy Zdziłowic. Najpierw przewieźli ich na ul. Krochmalną w Lublinie, później do obozu na Majdanku, a w końcu 1100-osobowa grupa trafiła do Pustkowa.
Tę historię poznali uczestnicy Modlitewno-Edukacyjnego Spotkania Młodych. To oni wraz z delegacją z powiatu janowskiego uczestniczyli w Drodze Krzyżowej na Górę Śmierci. A po rozważaniach prowadzonych przez ks. Romana Woźnego, proboszcza parafii św. Stanisława BM w Pustkowie-Osiedlu, mogli poznać historię tego miejsca. Przybliżał im ją dyrektor Europejskiego Centrum Pamięci i Pojednania Marian Matkowski.
Kiedy wszyscy dotarli pod pomnik apelował do młodzieży o to, by pamiętali o ofierze, którą ponieśli ich przodkowie, by oni mogli żyć w wolnym kraju. Za obecność dziękował też zgromadzonych ks. Roman Woźny, zauważając, że nawet pogoda się na ten czas poprawiła i nie padało.
Wzruszająca była chwila, gdy 18-osobowa delegacja ze Zdziłowic składał wieniec i zapalała znicze przy pomniku. To oni słyszeli od swoich przodków, członków rodzin, znajomych i przyjaciół, jaką gehenną był pobyt w niemieckim obozie pracy przymusowej w Pustkowie.
Podczas otwarcia wystawy poświęconej 80-rocznicy jego utworzenia, której autorką jest Łucja Szumańska, Danuta Kozik (kobieta z mikrofonem w ręku) opowiadała o losach swojego ojca Feliksa Wereskiego. Na głównej fotografii do tego artykułu z tyłu jest jego zdjęcie (czwarte od lewej). Pokazywała go i pytała słuchających, czy potrafią uwierzyć, że ten człowiek po powrocie z obozu ważył (tu głos jej się załamał) 18 kilogramów...
Poniżej publikujemy film z wypowiedziami Aleksandra Zdybla, sołtysa Zdziłowic, Danuty Kozik i Barbary Fuszary.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Panie Marianie, nic Pan nie mówił że dostał Pan awans na dyrektora. Gratulacje! ;)
Panie Marianie, nic Pan nie mówił że dostał Pan awans na dyrektora. Gratulacje! ;)