Trwa przeszukiwanie budynku Urzędu Gminy Dębica, przy ul. Batorego w Dębicy. Sytuacja ma związek z mailem o podłożonym tam pojemniku z toksycznym gazem.
Jak zapewnia zastępca wójta Jacek Drobot to nie są ćwiczenia.
- Autor maila napisał, że w budynku znajduje się reklamówka z toksycznym gazem, że jest dobrze ukryta i jej nie znajdziemy. Napisał też, że wszyscy umrzemy i podpisał się Dzik - wyjaśnia Jacek Drobot.
Podobne maile przychodziły już do innych urzędów w całej Polsce, ale każda taka wiadomość jest traktowana poważnie. Budynek urzędu sprawdzany jest przez policję i strażaków.
Czytaj także: Pocisk artyleryjski znalazł rolnik