Pięć osób straciło dzisiejszego poranka prawa jazdy. Troje z nich znajdowało się w tzw. stanie po użyciu alkoholu, a dwie osoby były nietrzeźwe.
Pierwsza zatrzymana została kobieta na ul. Mościckiego, o godz. 5:32. Kierująca mercedesem 52-latka wydmuchała 0,44 promila, a to oznacza że prowadziła w tzw. stanie po użyciu. Jest to wykroczenie. Policjanci zatrzymali kobiecie prawo jazdy. O tym, co dalej zdecyduje sąd, który uprawnienia może zabrać na okres od pół roku do trzech lat.
Drugim z zatrzymanych był mężczyzna, który wpadł w Bobrowej o godz. 5:38. Poruszający się seatem 44-latek wydmuchał 0,96 promila. Oczywiście stracił prawo jazdy. O tym, jak szybko zostanie mu ono zwrócone zdecyduje teraz sąd. W przypadku kierowania pojazdami w stanie nietrzeźwości minimalny okres to 3, a maksymalny 15 lat. Mężczyzna będzie musiał także zapłacić nawiązkę w wysokości 5 tys. zł na rzecz osób poszkodowanych w wypadkach.
W Brzeźnicy, o godz. 5:55 do kontroli patrol drogówki zatrzymuje 43-latka, który kierował fiatem punto. On wydmuchał 0,54 promila. Czeka go teraz sprawa karna i zapłata nawiązki, jak również grozi mu zatrzymanie uprawnień na okres od 3 do 15 lat.
Minutę później, o 5:56, znów w Bobrowej policjanci zatrzymują mężczyznę w stanie po użyciu alkoholu. 32-letni kierowca seata wydmuchał 0,5 promila i jest to wartość graniczna pomiędzy wykroczeniem, a przestępstwem. Za kierowanie stanie po użyciu alkoholu stracił prawo jazdy i odpowie przed sądem.
O godz. 6:53 w Brzeźnicy 43-letni kierujący seatem wydmuchał 0,31 promila.
- Ten mężczyzna na widok patrolu zawrócił, co wzbudziło nasze podejrzenia - mówi podinsp. Waldemar Mytkoś, naczelnik Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Dębicy.
On również odpowie za jazdę w stanie po użyciu alkoholu. Od wczesnych godzin porannych na drogach powicie dębickim trwa akcja Trzeźwy poranek. Prawie zawsze podczas takich działań policjanci zatrzymują osoby, które wsiadają za kółko po alkoholu.