Najpierw powstała ściana pamięci w Domu Sportu. Ale były zawodnik i trener Czesław Korzeń idzie dalej i buduje zapaśniczą Izbę Pamięci.
Powstaje przy ul. Słonecznej niedaleko Całorocznych Kortów Tenisowych. To tam będzie można zobaczyć medale, stroje sportowe i inne pamiątki po podopiecznych Czesława Korzenia.
Bo choć on sam był czterokrotnym mistrzem Polski, zdobył też piąte miejsce na mistrzostwach Europy w Essen i siódmą pozycję na mistrzostwach świata w Toledo w Stanach Zjednoczonych, to najbardziej dał się poznań jako trener sekcji zapasów w klubie sportowym Wisłoka Dębica.
Trenował m.in. Kazimierza i Józefa Lipieniów, Jana Michalika, Ryszarda Świerada, czy Janusza Urbanika, który dziś nazywa go wprost - Kazimierzem Górskim polskich zapasów.
Czesław Korzeń trenerem Wisłoki był od 1971 do 1982 roku i to właśnie w tych czasach Dębica uznawana była za stolicę polskich zapasów. Dlatego właśnie, dziś już 82-letni były trener i zawodnik, chciałby przypomnieć, zwłaszcza młodym, o potędze dębickiego klubu i jego mistrzach.
- Dziś młodzi nawet nie wiedzą ilu mieliśmy medalistów - mówi.
Prócz pamiątek po nich przy ul. Słonecznej będzie można oglądać ich samych. Czesław Korzeń zapowiada, że przy Izbie Pamięci powstaną murale, wielkości około 2x2 m, przedstawiające sylwetki mistrzów.
- Najpierw izbę planowałem otworzyć w przyszłym roku na 100-lecie polskich zapasów, ale myślę, że uda mi się ją skończyć wcześniej - zapowiada emerytowany trener, a dziś przedsiębiorca.
Wsparcie dla jego inicjatywy zapowiedział m.in. Andrzej Supron, prezes Polskiego Związku Zapaśniczego. Nie tylko w formie promocji tego miejsca, ale i przekazania pamiątek po byłych mistrzach pochodzących z Dębicy.
Przeczytaj również: Są tam Lipieniowie, Michalik, Świerad i inni - zdjęcia