Reklama

Strajki wybuchły na początku września

02/09/2020 13:53

Po podpisaniu 31 sierpnia 1980 roku Porozumień Sierpniowych pracownicy ówczesnego Stomilu skorzystali z prawa do strajku już w pierwszych dniach września.

Nie oznacza to, że nie przerwali pracy w czasie wydarzeń, które doprowadziły do powstania Solidarności. Już 22 sierpnia 1980 r. w Dębickich Zakładach Opon Samochodowych Stomil, bo tak wtedy brzmiała pełna nazwa obecnej Firmy Oponiarskiej, załoga po raz pierwszy przerywa pracę. Była to akcja popierająca postulaty strajkującego wybrzeża, trwała od godz. 23 do 6 rano.

Najwięcej osób przystąpiło do niej na Wydziale Ogumienia Rowerowego - ok. 180 pracowników. Sformułowali oni także własne postulaty: płacowe, socjalne, związane z funkcjonowaniem wydziału rowerowego i całego zakładu. Do strajku przyłączyli się także robotnicy Wytwórni Osobowych Opon Radialnych, Wydziału Produkcji Opon Ciężarowych i Rolniczych oraz Centralnej Wytwórni Dętek.

Reklama

Na początku września strajk dotyczył realizacji postulatów socjalnych. Nie ma charakteru ciągłego, ale kilkugodzinnych przerw w pracy. Kilkakrotnie strajkowali pracownicy Wytwórni Ogumienia Rowerowego oraz Wydziału Produkcji Osprzętu.

Echo Załogi w numerze z 8 września 1980 roku w artykule redakcyjnym pisało:
„Analiza wniosków i postulatów załogi Stomilu wskazuje na to, że wiele spraw stanowiących przedmiot dyskusji z kierownictwem można było już dawno załatwić, gdyby nie opieszałość i inercja kierownictwa resortu, zjednoczenia lub przedsiębiorstwa.”

Reklama

Gazeta, związana z komitetami zakładowymi PZPR w Stomilu, Wytwórni Urządzeń Chłodniczych oraz w Zakładzie Tworzyw Sztucznych i Farb w Pustkowie Osiedlu, od tego czasu zaczęła wyraźnie zmieniać ton i sympatyzować z ruchem związkowym. Z czasem stała się pismem bardziej solidarnościowym, niż partyjnym.

Tymczasem dyrekcja Stomilu wydaje apel do załogi o nieprzerywanie pracy. Zapewnia, że wszystkie postulaty i wnioski traktuje poważnie. Do ich realizacji powstał specjalny zespół.
„Niektóre sprawy zostały już załatwione. O wszystkich innych można nadal dyskutować i wszystkie słuszne wnioski rozpatrywać już bez przerywania pracy” - pisało Echo Załogi.

Reklama

„Straty produkcyjne w Stomilu, spowodowane przerwami w pracy, nie są wprawdzie zbyt duże, wynoszą bowiem tylko ok. 10 tys. opon, ale właśnie o te opony zubożymy transport, rolnictwo i inne działy gospodarki narodowej” - dodawała gazeta, wtedy jeszcze trzymająca z władzą, choć już dostrzegająca problemy robotników.

Czego dotyczyły postulaty załogi Stomilu. Pisało o nich właśnie Echo Załogi:
„W postulatach załogi dębickiego Stomilu, przedstawianych kierownictwu przedsiębiorstwa jest wiele takich, które są mu znane od wielu lat lub co najmniej od dłuższego czasu. Do takich należą np. żądania naprawienia przeciekających dachów nad niektórymi halami produkcyjnymi. Jest to wyraźne zaniedbanie, a jego skutki wyraźnie również pogarszają warunki pracy i jakość produkcji. Wypada przypomnieć, że np. o dachu w wytwórni osobowych opon radialnych pisało kiedyś Echo Załogi i nawet Dziennik Polski (Dziura w worze). Kierownictwo przedsiębiorstwa miało wówczas wielkie pretensje do informatorów z wytwórni, zresztą nie tylko o dach, lecz także o ujawnienie wielu innych „niedoróbek” i spowodowanych przez nie trudności.

Reklama

Inny z postulatów dotyczył usunięcia z zakładu haseł propagandowych, tych o partii, jej przywódczej roli i sukcesach socjalizmu.
„Chodzi nie tylko o stałe mnożenie ilości dekoracji, plansz i transparentów oraz o nadużywanie symbolów ruchu robotniczego i godła państwa, lecz przede wszystkim o ogólnikowe treści i treści niezgodne z codziennym doświadczeniem, a także o przewagę haseł nad informacjami, sztucznego entuzjazmu nad rzeczywistością - pisało Echo Załogi.

Ludzie wiele zastrzeżeń mieli także do jakości zup regeneracyjnych, jakie otrzymywali robotnicy.

Reklama

Zespół, powołany specjalnie do realizacji wniosków i postulatów, zgłoszonych w czasie sierpniowych i wrześniowych strajków, zgadził się z postulatami płacowymi, koniecznością remontów wentylacji w halach produkcyjnych oraz w łaźniach pracowniczych. Władze firmy obiecały je zrealizować, co sprawiło, że akcje strajkowe we wrześniu 1980 roku ustały.

Na podstawie:
Czesław Łączak w: 25 lat dębickiej Solidarności, Dębica 2005, str. 16
Echo Załogi, nr 17/1980, str. 7

.

Pod gołym niebem


 

 

Aplikacja na Androida

Reklama


Reklama

Wideo Debica24.pl




Reklama