Podczas wernisażu w piątek pracownicy galerii, artyści i ich goście, świętowali podwójny jubileusz: 40-lecie samej Galerii i 35. z kolei Wystawę Środowiskową. W obu przypadkach początek związany jest z Ryszardem Kucabem, założycielem Galerii i organizatorem wystawy, co nie zmieniło się do dzisiaj, bo nadal kieruje on tą niezwykłą placówką i organizuje wystawy.
- Dla mnie to także dzień szczególny - nie krył Ryszard Kucab.
Jak wspominał w 1986 roku ówczesny dyrektor MOK Jan Michałek, powiedział do niego, że są dwa pomieszczenia wolne w Rynku i jeśli chce, może z nimi coś zrobić.
- Co mogłem zrobić, prowadząc już wtedy Galerię BWA - powiedział Ryszard Kucab.
Nadarzyła się okazja, żeby w tych kameralnych pomieszczeniach, bo to było zaledwie ok. 50 m kw powierzchni powstała druga w mieście galeria. I tak się stało.
Przez pierwszych kilkanaście lat działała ona w kamienicy pod numerem 18 w Rynku. Mimo niewielkiej powierzchni udało się wokół niej zbudować stałe grono bywalców, głównie dzięki niezwykłemu klimatowi tego miejsca, prowadzonego wówczas jednoosobowo przez Ryszard Kucaba.
Potem przyszła przeprowadzka do kamienicy przy ul. Rzeszowskiej, a pracę w galerii rozpoczęła także Magdalena Daniek. Po kilku latach kolejna przeprowadzka, tym razem do byłych koszar. Wydawało się to krokiem wstecz, galerię rzucono gdzieś na miejskie obrzeża, do przypominających magazyny sal. Ale ta powierzchnia okazała się plusem, doskonale zaaranżowana na pomieszczenia wystawowe, do tego doszły pracownie, sale edukacyjne, czy magazyny. I wrócił klimat miejsca, w którym Dębiczanie mają możliwość bardzo bliskiego kontaktu ze sztuką. To zasługa Ryszarda Kucaba i Magdaleny Daniek, ale też Marioli Zająć, która przez kilka lat pracowała w Galerii, czy pracującej w niej od kilku lat Pameli Mączyńskiej.
- Skoro wystawa jubileuszowa, nie mogliśmy zapomnieć o tych, artystach którzy byli z nami przez lat wiele, przez całe swoje życie twórcze - powiedział Ryszard Kucab, nawiązując do wystawy nieOBECNI w jednej z sal. Prezentowane są w niej prace pięciu nieżyjących już artystów.
Jan Kosiński, mieszkający w Zawadzie, od samego początku, odkąd istniała galeria, brał udział wystawach środowiskowych. Jak powiedział Ryszard Kucab, tworzył charakterystyczne akwarele i wycinanki, jedyne z swoim rodzaju, nie mające nic wspólnego z ludowymi wycinankami. To były jego bardzo osobiste kompozycje.
Marek Krystek, artysta piszący, malujący i projektujący. Pierwotny projekt Placu Sztuki był autorstwa Marka Krystka, zostało na nim wiele zaprojektowanych przez niego elementów.
Marian Matłok. Malował przez całe życie, to był taki imperatyw wewnętrzny. Podkreślał że amatorsko zajmuje się malarstwem, ale osiągnął bardzo wysoki poziom swojego malarstwa.

Prace Mariana Matłoka, na pierwszym planie Autoportret.
- Dzisiaj już nie czynimy w ogóle tego rodzaju podziału na amatorów i profesjonalistów, bo cóż to znaczy. Prace same się bronią, czas wszystko weryfikuje - powiedział Ryszard Kucab.
Witold Sokołowski dał się poznać jako artysta biorący udział we wszystkich wystawach środowiskowych. Tworzył charakterystyczne pastele i akwarele.
Franciszek Szczerbiński prezentował w Galerii swoje prace na kilku wystawach indywidualnych. Jak powiedział szef Galerii, postać powszechnie znana w Dębicy, pozostawił po sobie bardzo duży dorobek, bardzo wiele obrazów, pasteli, rysunków, tworzył także rzeźby.
Tylu właśnie twórców bierze udział w 35. Wystawie Środowiskowej: Artur Barwacz, Anna Bączek, Teresa Bednarczyk-Czech, Agata Boba, Agata Buch, Aleksandra Broniek, Magdalena Bukowska, Maria Chęciek, Katarzyna Cudecka, Zbigniew Czech, Oliwia Dymowska, Agata Dziedzic, Piotr Fic, Dariusz Stanisław Grabowski, Grażyna Jałowiec, Mateusz Jałowiec, Wacław Jałowiec, Anna Jando-Roztoczyńska, Iwona Jeremko-Saletnik, Karolina Jirmann, Anna Jończyk-Książek, Piotr Albert Koczaj, Jacek Kołodziej, Kinga Kołodziej, Stanisław Kopacz, Lidia Kopeć, Oliwia Kornaś, Barbara Kozicka, Mateusz Krasoń, Agnieszka Krawczyk, Łukasz Kruszyński, Iwona Kubarska, Ryszard Kucab, Marcin Kycia, Anna Leska, Sabina Leska, Natalia Marciniec, Izabela Marcinek, Pamela Mączyńska, Sławomir Micek, Bartosz Minorczyk, Ewa Nauka, Piotr Nizioł, Grażyna Oleksy-Duda, Ewa Olszko-Szpunar, Agnieszka Osak, Maria Podhorecka-Broniek, Dana Polniaszek, Iwona Poproch, Roman Przewoźnik, Maksymilian Puszko, Anna Pyrchla, Barbara Różańska, Jolanta Samborska, Grażyna Scarpone, Oktawia Smoter, Teresa Socha, Monika Sroczyńska, Adam Sypel, Zofia Szczepanik, Grzegorz Szlachta, Karolina Szumska, Aneta Urbanek, Elżbieta Zając, Daniel Zołotar, Elżbieta Zymróz-Bodziany, Zofia Żmuda-Hendriks, Barbara Żubrowska.

Z wystawy każdy mógł wyjść dziełem sztuki. Na kompozycję fotografii Artura Barwacza składały się odbitki kilkudziesięciu zdjęć (po kilka każdej pracy). Każdy mógł zabrać ze sobą jedną z fotografii do domu.
Trudno odnieść się do wszystkich prac, najlepiej zobaczyć je samemu. Jedną z nich zaprezentowała Anna Leska, która we wcześniejszych wystawach prezentowała prace nieco mniejszych rozmiarów. Tym razem przygotowała dość dużą kompozycję, zatytułowaną "Po deszczu". Abstrakcja, ale z wyraźnym centralnym motywem - uwagę przyciąga świetlista, wirująca kula. Pociągnięcia pędzla wokół niej tworzą wrażenie, jakby światło pochłaniało przestrzeń. Ekspresyjnie rozrzucone zielone i żółte elementy (liście?), nadają całości jeszcze większej ekspresji.
Obie wystawy: środowiskową i nieobecni oglądać będzie można przez najbliższy miesiąc, w Galerii Sztuki MOK przy ul. Akademickiej 8, od poniedziałku do piątku w godzinach 9:00 - 17:00 i w soboty od godz. 10:00 do 14:00.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze