W takim stanie pewnie trudno utrzymać się na nogach, a co dopiero jechać na rowerze. Mieszkaniec Dębicy spróbował, zatrzymała go policja.
Trzech rowerzystów, którzy na przejażdżkę wybrali się pod wpływem alkoholu, zatrzymały w weekend policyjne patrole. Ten najbardziej pijany wpadł w Straszęcinie. 38-latek z Dębicy wydmuchał 4,07 promila.
W sobotę krótko po 17 na ulicy Paderewskiego uwagę policjantów zwrócił rowerzysta, który na ich widok zsiadł z pojazdu i prowadząc rower skierował się w stronę schodów prowadzących na ulicę Słoneczną. Tam widocznie poczuł się bezpieczny, bo znowu wsiadł na rower. Został zatrzymany za wiaduktem, już na ulicy Konarskiego. Wynik badania 52-latka z Dębicy to 3,19 promila.
Najtrzeźwiejszy okazał się kolejny mieszkaniec Dębicy, który pedałując natknął się na policjantów w Wolo Żyrakowskiej. 50-latek miał w organizmie prawie 1,6 promila alkoholu.
Wszyscy panowie zostali ukarani mandatami w wysokości 2,5 tys. zł.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Wolo Żyrakowsko rzondzo!
Po wypiciu jednego piwa przez 6 TYGODNI trwa proces ctrucia i niszczenia Twojego organizmu, mikroudary i uszkadzanie komórek mózgowych. Alkomaty to zatem ściema bo Polacy są rozpici na maksa i kartele etanolowe zacierają ręce. Jak nie wierzysz zapytaj chata GPT czy alkohol to narkotyk i ile trwa proces trucia organizmu po jednym głupim piwie.
Wolo Żyrakowsko rzondzo!
Po wypiciu jednego piwa przez 6 TYGODNI trwa proces ctrucia i niszczenia Twojego organizmu, mikroudary i uszkadzanie komórek mózgowych. Alkomaty to zatem ściema bo Polacy są rozpici na maksa i kartele etanolowe zacierają ręce. Jak nie wierzysz zapytaj chata GPT czy alkohol to narkotyk i ile trwa proces trucia organizmu po jednym głupim piwie.