Po spotkaniu z kolegą nie znalazł na parkingu swojego samochodu. Auto zostało skradzione wraz z cennym ładunkiem.
Policja szuka dostawczego iveco skradzionego z parkingu hotelu w Żyrakowie. Właściciel auta spotkał się w hotelu z kolegą, biesiadowali do późna. Rano mężczyznę obudziła obsługa, informując o zakończeniu doby hotelowej. Kiedy udał się na parking stwierdził, że nie ma na nim samochodu. Mieszkaniec Łowicza zawiadomił policję.
Okazało się, że auto było widziane pod kościołem w Ździarcu, ale kiedy na miejscu zjawili się policjanci, po samochodzie, który właściciel wycenił na 70 tys. zł, nie było śladu.
- Straty są wyższe, bo mężczyzna twierdzi, że przewoził maszynę produkcyjną o wartości 450 tys. zł - mówi prokurator rejonowy Jacek Żak.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze