Sprawdziły się wcześniejsze zapowiedzi o tym, że odcinkowy pomiar prędkości, który zamontowany został w Podgrodziu na DK 94 w sierpniu tego roku, zostanie uruchomiony jeszcze przed świętami Bożego Narodzenia.
Urządzenia zostały włączone w piątek 22 grudnia przed godz. 10:00. Świadczy o tym odsłonięcie tablicy informującej, że na odcinku około jednego kilometra jest mierzona prędkość pojazdu.
Na znaku nie jest oznaczona prędkość, z jaką można się poruszać przejeżdżając przez Podgrodzie, ale wszyscy kierowcy wiedzą lub wiedzieć powinni, że w terenie zabudowanym nie powinni przekraczać 50 km/h.
Choć pomiar od 24 sierpnia, kiedy urządzenia zostały zainstalowane, nie był aktywny, to większość samochodów i tak poruszała się tu już z przepisową prędkością
O obecności odcinkowego pomiaru prędkości informowały też używane przez kierowców aplikacje np. Yanosik, stąd niemal wszyscy stosowali się do tych ostrzeżeń i ściągali nogę z gazu. Inni zaś nie mogli jechać szybciej, bo byli ograniczani przez tych zwalniających,
Teraz pojazdowi, który pokona odcinek zbyt szybko, wykonane zostanie zdjęcie wysokiej rozdzielczości, które trafi do jego właściciela. A to oznaczać będzie konieczność zapłacenia mandatu i pogodzenia się z punktami karnymi na koncie.
Jakie kary czekają na tych, którzy za bardzo się spieszą? Za przekroczenie prędkości
od 10 km/h - 50 zł
o 11–15 km/h - 100 zł, 3 pkt
o 16–20 km/h - 200 zł, 3 pkt
o 21–25 km/h - 300 zł, 6 pkt
o 26–30 km/h - 400 zł, 6 pkt
o 31–40 km/h - 800 zł, 10 pkt
o 41–50 km/h - 1000 zł, 13 pkt
Mandat może trafić do nas nawet pół roku po popełnieniu wykroczenia.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
A miejscowi tubylcy co widać notorycznie jak tylko wyjada w połowie to gaz do dechy i jazda bez trzymanki bo odcinkowy pomiar nie wyłapał wjazdu a nie ma z czym porównać wyjazdu.
Jak tymi ludziskami naiwnymi się manipuluje.... Panie Redaktorze skąd Pan wie że działa? Mi się wydaje że skoro wciąż nie podpięli zasilania to raczej nie da rady zeby działał .;)
Rolą prasy jest rzetelnie informować o zdarzeniach, a nie OSTRZEGAĆ kierowców, aby nie łamali prawa, bo ktoś to może zweryfikować...ten świat wywrócił się do góry nogami...
Akurat w tym miejscu odcinkowy pomiar prędkości jest trochę nietrafiony lepiej przejście podziemne lub nad drogą do szkoły .drogą jest dość kręta z górki pod górkę więc samochód zgurki się rozpędza przed przejściem a na gurce zwalnia za przejściem pomiar wychodzi jednolity .bezpieczne przejście jeszcze raz .a nie bat na kierowców i dodatkowy zarobek przy odcinkowym pomiarze prędkości
Więcej pieniędzy było by z autostradowego pomiaru prędkości a 4 niż z tego kawałka
Z zimowego grzania pełnoletniego tedeika pod blokiem też by coś skapło do skarbca.
Gratulacje tym którzy wskazują w komentarzach gdzie jeszcze można by szukać pieniędzy u kierowców, to na autostradzie, to pod blokiem przy odśnieżaniu auta z pracującym silnikiem. Widzę że dziś nic tak nie cieszy jak kara bliskiego. Ludzie opamiętajcie się.
A miejscowi tubylcy co widać notorycznie jak tylko wyjada w połowie to gaz do dechy i jazda bez trzymanki bo odcinkowy pomiar nie wyłapał wjazdu a nie ma z czym porównać wyjazdu.
Jak tymi ludziskami naiwnymi się manipuluje.... Panie Redaktorze skąd Pan wie że działa? Mi się wydaje że skoro wciąż nie podpięli zasilania to raczej nie da rady zeby działał .;)
Rolą prasy jest rzetelnie informować o zdarzeniach, a nie OSTRZEGAĆ kierowców, aby nie łamali prawa, bo ktoś to może zweryfikować...ten świat wywrócił się do góry nogami...