Wczoraj około godziny 4:15 dyżurny dębickiej komendy policji otrzymał zgłoszenie o groźnym zdarzeniu drogowym, do którego doszło na ulicy Krakowskiej w Dębicy.
Na miejsce natychmiast skierowano funkcjonariuszy, którzy na podstawie relacji uczestników, powstałych w pojazdach uszkodzeń oraz śladów ujawnionych na jezdni odtworzyli przebiegu wypadku. Z ich wstępnych ustaleń wynika, że obaj kierujący poruszali się ulicą Krakowską w kierunku centrum miasta. Kierujący karetką pogotowia ratunkowego jechał z włączonymi sygnałami świetlnymi oraz dźwiękowymi, spiesząc się do szpitala. Na wysokości skrzyżowania z ulicą Lazarowicza, kierujący ambulansem rozpoczął manewr wyprzedzania jadącej przed nim osobowej Mazdy.
- W tym samym czasie siedzący za kierownicą osobówki mężczyzna postanowił wykonać manewr skrętu w lewo. Nie zachował ostrożności i zajechał drogę karetce, w wyniku czego doszło do czołowo-bocznego zderzenia obu pojazdów - mówi podkom. Jacek Bator, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Dębicy.
Na miejsce wezwano dodatkowe zespoły ratownictwa medycznego, a do szpitala ostatecznie przetransportowano dwie osoby. To podróżujący Mazdą mieszkańcy Dębicy: 75-letni kierowca oraz jego 75-letnia pasażerka. Z kolei za kierownicą karetki znajdował się 41-latek, mieszkaniec powiatu ropczycko-sędziszowskiego. Policjanci przebadali kierowców alkomatem, obaj byli trzeźwi. W miejscu zdarzenia przez dłuższy czas pracowała policyjna grupa dochodzeniowo-śledcza, a funkcjonariusze zabezpieczyli wszelkie ślady, wykonali dokumentację fotograficzną oraz przeprowadzili szczegółowe oględziny zarówno samego miejsca wypadku, jak i zniszczonych samochodów. Cały zgromadzony w ten sposób materiał dowodowy pozwoli teraz śledczym na dokładne wyjaśnienie wszystkich okoliczności oraz bezpośrednich przyczyn tego zdarzenia. W związku z tym wypadkiem dębiccy policjanci ponownie apelują do wszystkich uczestników ruchu o zachowanie szczególnej ostrożności, koncentrację podczas wykonywania manewrów oraz zwracanie bacznej uwagi na poruszające się po naszych drogach pojazdy uprzywilejowane.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
To że ktoś ma włączone sygnały, nie zwalnia go ze stosowania się do przepisów ruchu drogowego.
Oczywiście. Sygnały pojadów uprzywilejowanych są tak dla jaj, żeby coś błyskało.
Franuś, poczytaj4sobie przepisy ruchu drogowego i się potem wymądrzaj...
To że ktoś ma włączone sygnały, nie zwalnia go ze stosowania się do przepisów ruchu drogowego.
Oczywiście. Sygnały pojadów uprzywilejowanych są tak dla jaj, żeby coś błyskało.
Franuś, poczytaj4sobie przepisy ruchu drogowego i się potem wymądrzaj...