Mężczyzna został potrącony przez samochód w listopadzie ubiegłego roku. Od tamtego czasu w ciężkim stanie przebywał w szpitalu. Jego życia nie udało się uratować.
Do zdarzenia doszło na drodze krajowej w Latoszynie pod koniec listopada. Od strony Dębicy w kierunku Pilzna samochodem marki mitsubishi jechała mieszkanka gminy Pilzno. Jadący z naprzeciwka rowerzysta nagle skręcił w lewo i znalazł się tuż przed maską samochodu.
- Rower był nieoświetlony - mówi Jacek Żak, prokurator rejonowy w Dębicy.
Doszło do zderzenie samochodu z jednośladem. Ciężko ranny 56-latek został przewieziony do szpitala w Dębicy. Zmarł kilka dni temu.
Na razie w tej sprawie nie zostały postawione żadne zarzuty. Śledczy, w oparciu o opinię biegłego i wyniki sekcji zwłok, będą ustalać, czy odniesione podczas wypadku obrażenia były bezpośrednią przyczyną śmierci mężczyzny.
- Oraz na ile i czy w ogóle kierująca samochodem przyczyniła się do spowodowania wypadku - wyjaśnia prokurator.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze