Przed sądem stanie 54-letni mieszkaniec Wlonic w województwie świętokrzyskim, który nie zatrzymał się do kontroli.
Ok. godz. 11:10 w Brzostku policjanci zmierzyli prędkość infiniti, które poruszało się w kierunku Jasła. Jego kierowca miał zdecydowanie za ciężką nogę. Według pomiaru samochód poruszał się z prędkością 128 km/h przy ograniczeniu do 50 km/h. Funkcjonariusze ruszyli za samochodem włączając sygnały dźwiękowe i świetlne.
- Ale kierujący infinity nie miał zamiaru się zatrzymać, a wręcz przeciwnie zaczął przyśpieszać - mówi asp. sztab. Jacek Bator, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Dębicy.
Po chwili pościgu uciekinier zniknął z oczu policjantów, ale ci nie odpuścili. Rozpoczęli patrolowanie okolic, byli też w posiadaniu numerów rejestracyjnych samochodu. W pewnym momencie funkcjonariusze w kolumnie samochodów zauważyli poszukiwany pojazd.
- Zajechali z tyłu ponownie dając sygnały dźwiękowe i świetlne, ale kierowca nie reagował. Zajechali więc z przodu i zablokowali infiniti - dodaje rzecznik policji.
Za kierownicą pojazdu siedział 54-letni mieszkaniec województwa świętokrzyskiego. Mężczyzna utrzymywał, że o próbie zatrzymania przez policjantów nic nie wie. Utrzymywał również, że nie uciekał. W trakcie kontroli policjanci zwrócili uwagę na nieprawidłowo zapięte pasy przez kierującego.
- Pan został przebadany na zawartość alkoholu, był trzeźwy - mówi asp. sztab. Bator.
Mundurowi odstąpili od karania mężczyzny mandatem. Poinformowali go o tym, że sprawa zostanie skierowana do sądu. Ten oceni, czy doszło do popełnienia przestępstwa polegającego na niezatrzymaniu się do kontroli drogowej. W trakcie pościgu kierujący infinity popełnił też szereg innych wykroczeń drogowych, co również będzie przedmiotem postępowania. Za znaczne przekroczenie prędkości w terenie zabudowany mieszkaniec Wlonic z automatu stracił prawo jazdy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze