Maseczek ochronnych w szpitalu w Dębicy na razie nie brakuje, ale też - jak przyznaje dyrektor Przemysław Wojtys - większych zapasów nie ma.
Maseczki są niezbędnym wyposażeniem pracowników szpitala: lekarzy, pielęgniarek, ratowników medycznych. W całym kraju to towar deficytowy. Nie inaczej jest w Dębicy.
- Mamy dostawy na bieżąco, ale wszędzie u producentów są braki - mówi Przemysław Wojtys, dyrektor Zespołu Opieki Zdrowotnej w Dębicy.
W całej Polsce trwają społeczne akcje szycia maseczek ochronnych. Przemysław Wojtys zaznacza, że chociaż jest pełen podziwu dla ich inicjatorów, takie maski nie przydadzą się w szpitalu.
- W tym zakresie obowiązują bardzo restrykcyjne przepisy. Maseczki - tak, ale tylko te ze wszystkimi atestami - podkreśla dyrektor.
I zaznacza, że tylko takie mogą być przyjmowane i używane w szpitalu.
Czytaj także: Ministerstwo poinformowało o kolejnym przypadku