Trzy osoby zostały ukarane przez policjantów mandatami karnymi za kradzieże sklepowe.
Pierwsze takie zgłoszenie do mundurowych dotarło wczoraj o 10:50 z Biedronki w Pilźnie. Tam doszło do kradzieży kosmetyków o wartości 17,99 zł. Sprawczynią okazała się 71-letnia mieszkanka Machowej, która ukarana została mandatem w kwocie 300 zł. Z kolei o godz. 14:40 mundurowi zostali wezwani do drogerii Hebe w Dębicy. Tam pracownicy sklepu zatrzymali do przyjazdu policji sprawczynię kradzieży kosmetyków na kwotę 9,99 zł. Okazała się nią 17-letnia mieszkanka Dębicy, która ukarana została mandatem w kwocie 500 zł.
Tej samej wysokości mandat, co zatrzymana w drogerii 17-latka policjanci wręczyli 34-letniemu mieszkańcowi Braciejowej, który ok. godz. 21:15 wybrał się do Carrefoura. Zakupów nie zamierzał robić, chciał natomiast ukraść dwie butelki whisky o wartości 338 zł. Policja przypomina wszystkim, że nawet jeśli nie zostaną złapani na gorącym uczynku, to mundurowi mogą zapukać do ich drzwi w późniejszym terminie.
- Proszę pamiętać, że kamery w marketach po coś są. Często jest tak, że materiały trafiają do nas poślizgiem, a my ustalamy personalia sprawcy kradzieży. To, że uda się komuś opuścić sklep ze skradzionym przedmiotem nie chroni przed karą - mówi st. asp. Jacek Bator, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Dębicy.
Okres przedświąteczny jest tym, kiedy do podobnych zdarzeń będzie dochodziło częściej. Powyższe przykłady pokazują, że nie opłaca się.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze