Policjanci z Komendy Powiatowej w Ropczycach prowadzą postępowanie w sprawie wypadku, do którego doszło na budowie w Lubzinie. Młody mieszkaniec Dębicy w stanie krytycznym został przewieziony do szpitala. Jego życia nie udało się uratować.
Do wypadku doszło w sobotę 25 września, pomiędzy godz. 13, a 14. Jak wyjaśnia rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Dębicy st. asp. Jacek Bator z informacji, które udało się mu zdobyć wynika, że 33-letni dębiczanin potknął się i upadł. Operator koparki nie zauważył mężczyzny i przejechał po nim. Tyle, że są to bardzo wstępne ustalenia. Poszkodowany z poważnymi obrażeniami ciała został przewieziony przez współpracownika do szpitala w Dębicy. Potem zapadła decyzja o natychmiastowym przetransportowaniu mężczyzny do szpitala w Rzeszowie.
- Tam przeszedł operację - powiedział dzisiaj rano mł. asp. Wojciech Tobiasz, rzecznik Komendy Powiatowej Policji w Ropczycach, która z uwagi na miejscowość, w której doszło do wypadku prowadzi postępowanie.
Niestety kilkadziesiąt minut temu z Rzeszowa dotarła do policjantów smutna informacja - mimo wysiłków lekarzy 33-letniego mieszkańca Dębicy nie udało się uratować. Mundurowi przesłuchują świadków, co powinno pomóc w ustaleniu wszelkich okoliczności tego wypadku. Wiadomo, że od zmarłego dzisiaj mężczyzny jeszcze w sobotę została pobrana krew do badań. Mł. asp. Wojciech Tobiasz mówi również, że operator koparki był trzeźwy.
Czytaj także: Autostradą uciekał przed policją, jazdę zakończył na barierach. Miał 3,75 promila