Pięćdziesiąt tysięcy złotych zdobyła Miejska i Powiatowa Biblioteka Publiczna w Dębicy na realizację projektu pt. Postawa Anhelego przykładem niezłomności społeczeństwa wobec okupanta na ziemi dębickiej. W związku z tym czeka nas wiele ciekawych wydarzeń.
Projekt realizowany będzie z okazji 80. rocznicy pacyfikacji Róży, do której doszło 24 lipca 1943 roku. W trakcie tych tragicznych wydarzeń zatrzymany został dowódca plutonu ZWZ-AK Róża Józef Erazmus ps. Anheli. Pomimo tortur nie wydał żadnego ze swoich kompanów. Nie zrobił tego również wtedy, kiedy niemieccy oprawcy torturowali jego żonę Antoninę i nieletniego syna Edwarda, którego ostatecznie zastrzelili. Sam Anheli został przewieziony do Tarnowa, gdzie był poddany dalszym torturom. Później został zastrzelony i pochowany w nieznanym miejscu.
Józef Erazmus będzie głównym bohaterem realizowanego projektu, w ramach którego przewidziano wystawę plenerową, publikację historyczną oraz sesję popularno-naukową.
- Najbardziej spektakularnym wydarzeniem będzie rekonstrukcja historyczna pacyfikacji wsi przez niemieckiego okupanta - informuje MiPBP.
Jak mówi Monika Rojek-Kałek dokładna data wydarzenia nie jest jeszcze znana. Rekonstrukcja odbędzie się w sobotę 26 lub w niedzielę 27 sierpnia. Na ten drugi dzień zaplanowane zostały również uroczystości na Kałużówce.
- Być może rekonstrukcja odbędzie się właśnie po nich, dokładnej daty jeszcze nie znamy, bo dogrywamy pewne sprawy, ale o wszystkim poinformujemy odpowiednio wcześnie - zapewnia Monika Rojek-Kałek.
Wiadomo natomiast, że rekonstrukcja odbędzie się na wałach nad Wisłoką, a przedstawione zostaną w jej trakcie tragiczne wydarzenia z 1943 i 1944 roku, do których doszło Róży, Małej i Gumniskach. Po niej zaplanowany został koncert patriotyczny zespołu Forteca. Oprócz 80. rocznicy pacyfikacji Róży w ten sposób upamiętniona zostanie 5. rocznica ustanowienia Dnia Walki i Męczeństwa Wsi Polskiej
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Polska to chyba jedyny kraj na świecie, który z taką lubością pielęgnuje i celebruje przy każdej możliwej okazji wszelkie swoje porażki.
Czy naprawdę trzeba rekonstruować zabijanie?! Jak pseudopatrioci wytłumaczą bestialstwo swoim małym dzieciom, których na pewno nie zabraknie na tym widowisku? Wydarzenia historyczne są ważne i trzeba o nich pamiętać, ale do tego służą lekcje historii dostosowane do wieku ucznia. Ja swoich wnuków na pewno na coś takiego nie zaprowadzę. I proszę mi nie odmawiać patriotyzmu!
Polska to chyba jedyny kraj na świecie, który z taką lubością pielęgnuje i celebruje przy każdej możliwej okazji wszelkie swoje porażki.
Czy naprawdę trzeba rekonstruować zabijanie?! Jak pseudopatrioci wytłumaczą bestialstwo swoim małym dzieciom, których na pewno nie zabraknie na tym widowisku? Wydarzenia historyczne są ważne i trzeba o nich pamiętać, ale do tego służą lekcje historii dostosowane do wieku ucznia. Ja swoich wnuków na pewno na coś takiego nie zaprowadzę. I proszę mi nie odmawiać patriotyzmu!