Podczas konferencji, a której Paweł Matusik odbierał nagrodę, przy jego nazwisku widniała nazwa miejscowości: Dębica.
- Choć mieszkam obecnie i pracuję w Krakowie, to w Dębicy mam nadal rodzinę i czuję się bardzo z tym miastem związany - podkreśla Paweł Matusik.
To tu w jego głowie rozstrzygały się pierwsze zawodowe dylematy. Czy zostać informatykiem, czy lekarzem. Naukę w I Liceum Ogólnokształcącym rozpoczynał w klasie o profilu informatycznym, ale dość szybko zmienił go na biologiczno-chemiczny.
Uczestniczył w dodatkowych zajęciach z chemii, prowadzonych przez Annę Dominiak. Brał udział w olimpiadach. Wtedy już wiedział, że wybierze medycynę. W grę wchodziła specjalizacja z kardiologii, chorób wewnętrznych, ale też tych wieku podeszłego.
Kiedy w 2011 roku dostał Studenckiego Nobla, było już wiadomo, że będzie leczył ludzkie serca. W trakcie studiów uczestniczył w stażach naukowych w Wielkiej Brytanii. Był też laureatem nagrody Polskiej Akademii Nauk. Od trzeciego roku cały czas blisko pacjentów, analizował przebieg ich chorób, pisał prace naukowe i przedstawiał je na konferencjach.
- Jeśli ktoś jest pasjonatem tej pracy, to może naprawdę czerpać z niej satysfakcję - przekonuje Paweł Matusik.
A w jego przypadku tak jest. W czerwcu habilitował się, pisząc pracę: Kliniczne i laboratoryjne markery ryzyka zakrzepowo-zatorowego, a stan prozakrzepowy u pacjentów z migotaniem przedsionków. Bo jak tłumaczy, obecnie mamy do czynienia nie tylko z pandemią covid-19, ale też z pandemią migotania przedsionków. A on specjalizuje się w zaburzeniach rytmu serca.
W tym samym miesiącu odebrał prestiżową nagrodę Bayesa, przyznawaną przez Międzynarodowe Towarzystwo Elektrokardiologii. Została ustanowiona w hołdzie prof. Antoniemu Bayés de Luna, jednemu z mistrzów elektrokardiografii, który pracował w Hospital de Sant Pau w Barcelonie i wykładał na tamtejszym uniwersytecie.
Paweł Matusik pracuje w Szpitalu Specjalistycznym im. Jana Pawła II w Krakowie. Jako adiunkt natomiast w Klinice Elektrokardiologii w Instytucie Kardiologii Uniwersytetu Jagiellońskiego Collegium Medicum. Jest też stypendystą Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego - otrzymuje stypendium dla wybitnych młodych naukowców.
Na koncie ma nagrodę im. prof. Leszka Ceremużyńskiego, przyznaną przez Klub 30 Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego.
Czytaj też: Chorego w szpitalu odwiedzisz tylko w wyznaczone dni