Dwa razy w tym tygodniu przyjechali do nas saperzy z 21. Brygady Strzelców Podhalańskich z Rzeszowa. Najpierw odwiedzili Głowaczową, a także Dębicę.
Wczoraj (1.05) saperzy przyjechali na ul. Wiejską w Dębicy, gdzie w przydomowym ogródku znaleziona została pamiątka po II wojnie światowej. Był to granat F-1 produkcji radzieckiej. Kilka dni wcześniej, bo w poniedziałek 26 kwietnia saperzy przyjechali także do Głowaczowej. Tam także czekał na nich granat, tyle że moździerzowy, kaliber 81 mm. Oba niewybuchy zostały zabrane na poligon w Nowej Dębie, gdzie saperzy je wysadzili.
Nie ma tygodnia, by z powiatu dębickiego nie wpłynęło do rzeszowskiego patrolu saperskiego choćby jedno zgłoszenie o niebezpiecznych przedmiotach z czasów wojny. Zwłaszcza w okresie od wiosny do jesieni, kiedy prowadzonych jest wiele robót ziemnych. Sporo granatów, czy pocisków znajdują też rolnicy w trakcie obrabiania pól. W przypadku znalezienia niewybuchu nie należy go ruszać i natychmiast trzeba poinformować o tym fakcie policję.
Czytaj także: Pijany kierowca ujęty dzięki świadkowi