Kiedy dziecko wraca ze szkoły i twierdzi, że przez całą drogę z niej jechał za nim samochód, który zwalniał i przyspieszał, to jest powód do niepokoju. Z takiego założenia wyszła mama uczennicy Szkoły Podstawowej w Chotowej zgłaszając to jej władzom.
Alicja Pochodaj-Balasa, dyrektor SP w Chotowej twierdzi, że to pojedynczy przypadek. Wcześniej nie miała podobnych sygnałów.
- Mama tej dziewczynki zaznaczała, że dziecko miało wrażenie, że ktoś je śledzi. Nie mamy więc pewności, że rzeczywiście tak było. Jednak żadnego tego typu sygnału nie możemy lekceważyć dlatego napisałam do pozostałych rodziców i wezwałam policję - relacjonuje szefowa SP w Chotowej.
Funkcjonariusze nie zauważyli niczego podejrzanego w okolicach szkoły, ale patrole mają się tam częściej pojawiać.
Jedna z mieszkanek Chotowej, która podobnie jak inni rodzice odebrała ostrzeżenie, przyznaje, że po informacji ze szkoły trochę obawia się o bezpieczeństwo swoich dzieci. Szczególnie, że jak przekonuje, do podobnego zdarzenia miało dojść również w Machowej.
- To miał być samochód marki bmw, ale nie wiem ile w tym prawdy - zaznacza.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
trzeba to rozwiązywać praktycznie i zgodnie z faktami. Nie można wątpić, że było to BMW(sic!), tylko może ktoś ten samochód zauważył, nagrał, wie, że taki jechał wtedy tam. Nie da się przypadkowo jechać z prędkością dziecka, to pewne. Ale jest dość duży problem, tym razem nic się nie stało i dlaczego? Bezpodstawne podejrzenie przestępstwa, lub tylko obserwacja? Jestem przeciwko złym praktykom, i nigdy ich nie popieram. Ważne, czy ludzie głodują, czy tak się pisze. Nie wiem i nie chcę wiedzieć, dlaczego są takie przypadki jak w Sosnowcu, kiedy jest bierność w sprawach znanych w 100%.
No to się teraz zacznie ....może ktoś jeszcze pamięta" Czarna Wołga " i takie tam...
trzeba to rozwiązywać praktycznie i zgodnie z faktami. Nie można wątpić, że było to BMW(sic!), tylko może ktoś ten samochód zauważył, nagrał, wie, że taki jechał wtedy tam. Nie da się przypadkowo jechać z prędkością dziecka, to pewne. Ale jest dość duży problem, tym razem nic się nie stało i dlaczego? Bezpodstawne podejrzenie przestępstwa, lub tylko obserwacja? Jestem przeciwko złym praktykom, i nigdy ich nie popieram. Ważne, czy ludzie głodują, czy tak się pisze. Nie wiem i nie chcę wiedzieć, dlaczego są takie przypadki jak w Sosnowcu, kiedy jest bierność w sprawach znanych w 100%.
No to się teraz zacznie ....może ktoś jeszcze pamięta" Czarna Wołga " i takie tam...