Mieszkaniec Dębicy został ukarany za spowodowanie kolizji drogowej. Ten mandat zapamięta na pewno.
Do zdarzenia doszło wczoraj wieczorem na ulicy Rzeszowskiej w Dębicy, na wysokości sklepu Majster. W kierunku Nagawczyny jechał opel astra, za kierownicą auta siedział dębiczanin. W pewnym momencie mężczyzna postanowił wyprzedzić samochód jadący przed nim.
- Zrobił to w miejscu niedozwolonym - podkreśla st. asp. Jacek Bator, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Dębicy.
Do tego tak niefortunnie, że doprowadził do zderzenia z nadjeżdżającym z naprzeciwka fiatem ducato, którym jechał inny mieszkaniec Dębicy.
Policjanci, którzy zjawili się na miejscu zdarzenia przebadali uczestników kolizji, obaj byli trzeźwi. Obaj też wyszli ze zdarzenia bez szwanku. Sprawca, kierujący oplem został ukarany. I to surowo.
- Pan dostał mandat w wysokości 5 tysięcy złotych, a do jego konta zostało dopisane 10 punktów karnych - wyjaśnia rzecznik.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Strach jeździć po tym mieście naprawdę, ludzie robią tak śmieszne błędy, że czasem mam wrażenie, że oni te prawa jazdy to w chipsach znaleźli...
Uświadomcie ,,kulturalnym inaczej,, że nie należy jadąc w sznurze pojazdów drogą z pierwszeństwem przejazdu zatrzymywać się, aby wypuścić np. spod Kauflandu lub Lidla JEDEN pojazd, zatrzymując kilka lub kilkanaście pojazdów z pierwszeństwem... To jest tamowanie ruchu! Jeżeli zamierza włączyć się kilka pojazdów, to kulturalny i myślący kierowca nie zatrzymuje się, a zwalnia dając sygnał np. ręką lub światłami sygnał... Wypuszcza JEDEN pojazd, a jadący za nim drugi i tak dalej... Nie tamujemy ruchu, bo czasem koniec sznura pojazdów blokuje poprzednie skrzyżowanie. To nie kultura, a brak znajomości przepisów r.d.i korki w mieście. A przy okazji - wyjeżdżając z Cmentarnej do Rzeszowskiej w prawo do centrum, ale nie zamierzając zjechać w Kościuszki - nie trzeba stać i czekać na możliwość wjazdu, a wjechać prawym pasem i zmienić pas na lewy w kierunku Rynku przed linią ciągłą ... Mało kto tak postępuje blokując wyjazd z Cmentarnej. I jeszcze jedno - na skrzyżowaniu Rzeszowska-Kościuszki - na skrzyżowanie niekoniecznie wjeżdżamy na zielonym świetle, a czekamy, aż opuszczą skrzyżowanie pojazdy, które nie zdążyły upuścić skrzyżowanie zjeżdżając w Kościuszki na swoim zielonym...!
Jakis ty madry startuj na prezydenta.
Strach jeździć po tym mieście naprawdę, ludzie robią tak śmieszne błędy, że czasem mam wrażenie, że oni te prawa jazdy to w chipsach znaleźli...
Uświadomcie ,,kulturalnym inaczej,, że nie należy jadąc w sznurze pojazdów drogą z pierwszeństwem przejazdu zatrzymywać się, aby wypuścić np. spod Kauflandu lub Lidla JEDEN pojazd, zatrzymując kilka lub kilkanaście pojazdów z pierwszeństwem... To jest tamowanie ruchu! Jeżeli zamierza włączyć się kilka pojazdów, to kulturalny i myślący kierowca nie zatrzymuje się, a zwalnia dając sygnał np. ręką lub światłami sygnał... Wypuszcza JEDEN pojazd, a jadący za nim drugi i tak dalej... Nie tamujemy ruchu, bo czasem koniec sznura pojazdów blokuje poprzednie skrzyżowanie. To nie kultura, a brak znajomości przepisów r.d.i korki w mieście. A przy okazji - wyjeżdżając z Cmentarnej do Rzeszowskiej w prawo do centrum, ale nie zamierzając zjechać w Kościuszki - nie trzeba stać i czekać na możliwość wjazdu, a wjechać prawym pasem i zmienić pas na lewy w kierunku Rynku przed linią ciągłą ... Mało kto tak postępuje blokując wyjazd z Cmentarnej. I jeszcze jedno - na skrzyżowaniu Rzeszowska-Kościuszki - na skrzyżowanie niekoniecznie wjeżdżamy na zielonym świetle, a czekamy, aż opuszczą skrzyżowanie pojazdy, które nie zdążyły upuścić skrzyżowanie zjeżdżając w Kościuszki na swoim zielonym...!
Jakis ty madry startuj na prezydenta.