Jedna osoba została zabrana do szpitala po wypadku, do którego doszło wczoraj ok. 8:49 na granicy Lipin i Pilzna. A zaczęło się od przebiegającej przez drogę sarny.
Jak ustalili działający na miejscu policjanci zwierzę wbiegło przed jadący samochód ciężarowy. Kierowca nie chcąc w nie uderzyć gwałtownie zahamował. Tuż za ciężarówka jechał Renault Master, kierowany przez 24-letnią mieszkankę powiatu mieleckiego. Ona, widząc co dzieje się przed nią, również wcisnęła mocno pedał hamulca i zahamowała przed ciężarówką.
Ta sztuka nie udała się jednak kierującej Oplem Signum 30-letniej mieszkance gminy Pilzno. Kobieta swoim pojazdem uderzyła z impetem w tył Renaulta Mastera. I choć to jej pojazd był najbardziej uszkodzony, to wyszła z niego o własnych siłach i nic poważnego jej się nie stało. Podobnie, jak dwójce dzieci, które ze sobą przewoziła. Do szpitala trafiła natomiast kierująca Masterem. Jak mówi rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Dębicy podkom. Jacek Bator decyzja taka podjęta została w związku z faktem, że kobieta jest w ciąży.
Wszystkie czynności na miejscu wykonane zostały pod wypadek. To, czy taka kwalifikacja zostanie utrzymana zależeć będzie od wyników badań ciężarnej mieszkanki powiatu mieleckiego. Na miejscu poza policją i załogą pogotowia ratunkowego działali również strażacy zawodowi z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej nr 2 Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej z Dębicy oraz ochotnicy z Pilzna oraz Lipin.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze