Do nietypowej interwencji policji doszło wczoraj ok. godz. 11:20. Według zgłoszenia jeden z klientów restauracji McDonalds miał się chwalić, że pozbawił życia innego człowieka.
Jak twierdził zgłaszający mężczyzna siedzący obok niego człowiek wyglądał na osobę bezdomną, a z jego kieszeni miał wystawać trzonek jakiegoś narzędzia. Informujący policję sądził, że mógł to być nóż lub młotek. Jeszcze większe zaniepokojenie zgłaszającego budziły słowa, które usłyszał: zabiłem człowieka.
Mundurowi nie mogli zignorować zgłoszenia i natychmiast ruszyli pod restaurację McDonalds, gdzie zastali opisywanego mężczyznę. Ten - jak wyjaśnia rzecznik Komendy Powiatowej Policji w Dębicy podkom. Jacek Bator - siedział spokojnie, nikogo nie zaczepiał i nie był agresywny. Policjanci natychmiast zapytali go o to, czy faktycznie kogoś zabił.
- Wtedy wszystkiego się wyparł - dodaje rzecznik dębickiej policji.
Mundurowi przeszukali mężczyznę i nie znaleźli przy nim żadnych niebezpiecznych narzędzi. Postanowili również przebadać go alkomatem. Wydmuchał 1,72 promila. I najprawdopodobniej to właśnie alkohol wyzwolił w mężczyźnie ułańską fantazję, która sprawiła, że swoimi opowieściami zmroził krew w żyłach tych, którzy siedzieli obok.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze