To już trzecie takie zgłoszenie w tym tygodniu. Wtorkowe alarmy dotyczyły szkół. Tym razem policja musiała przeszukać przedszkole.
Informacja o tym, że w przedszkolu w Łękach Górnych znajduje się ładunek wybuchowy, do dyrekcji dotarła mailem. Autor informował, że ładunek ma przy sobie jedno z dzieci, miał być ukryty pod ubraniem. Dyrektorka niezwłocznie powiadomiła policję. Na miejsce przybyli funkcjonariusze patrolu pirotechnicznego, którzy przeszukali pomieszczenia i sprawdzili dzieci. Niczego nie znaleźli. W oparciu o informacje przekazane przez CBŚ, według których alarm był niewiarygodny, policjanci odstąpili od zarządzenia ewakuacji przebywających w placówce dzieci i obsługi przedszkola.
Na miejscu w gotowości czekali strażacy z OSP Łęki Górne i Łęki Dolne.
- Zostało wszczęte postępowanie, w kierunku ustalenia sprawcy fałszywego alarmu - mówi podinsp. Waldemar Mytkoś z Komendy Powiatowej Policji w Dębicy.
To już trzeci taki alarm w tym tygodniu. Dwa poprzednie dotyczyły szkół w Podgrodziu i Pustyni.
Czytaj także: Trzy zastępy strażaków pędziły do akcji