Reklama

Adam Słoka kierownikiem Oddziału Okulistyki

01/06/2017 13:46

Adam Słoka został p.o. kierownika oddziału okulistyki w Szpitalu Powiatowym w Dębicy. Stało się to po tym, jak obowiązki ordynatora przestała pełnić Barbara Brożyna-Żyłka. Lekarka całkowicie pożegnała się z zespołem, będzie prowadzić tylko prywatną praktykę. Dyrektor Przemysław Wojtys podkreśla, że dla pacjenta zmiana ta nie ma większego znaczenia, bo nie przyjmowała w poradniach okulistycznych.

- Skończyła się jej umowa. Zdecydowaliśmy, że nie będziemy jej przedłużać. Jesteśmy jej wdzięczni za to, co zrobiła dla naszego szpitala - tłumaczy Przemysław Wojtys, dyrektor Zespołu Opieki Zdrowotnej w Dębicy.
Barbara Brożyna-Żyłka ordynatorem oddziału okulistyki była od kwietnia 1988 r. do września 1989 r., a później od początku 1990 r. do maja 2017 r.
Adam Słoka w dębickim szpitalu pracuje od dziesięciu lat. Przyjeżdża tu z Krakowa dwa razy w tygodniu, by przeprowadzać zabiegi usuwania zaćmy.
Dyrektor Wojtys podkreśla, że ZOZ współpracuje też z innymi krakowskimi okulistami. Jeszcze w tym roku ta współpraca może się bardziej zacieśnić. Bo nowy kierownik zapewnił szefa, że będzie chciał sprowadzić do Dębicy jednego lub dwóch swoich kolegów.
- Specjalizują się oni w leczeniu zaćmy, ale mogą też przeprowadzać inne zabiegi - mówi Przemysław Wojtys.
Zapewnia przy tym, że oddział jest do tego świetnie przygotowany. Na jego wyposażeniu znajdują się: OCT, czyli tomograf gałki ocznej, lampa szczelinowa, perymetr do badania pola widzenia i laser okulistyczny do korekty wad wzroku, mikroskop okulistyczny.
- No i oczywiście mamy pełny zestaw amerykańskich sprzętów firmy Alcon używanych do  prowadzenia zabiegów usuwania zaćmy - stwierdza Wojtys.
Oddział okulistyki, na którym pracuje Adam Słoka, liczy 13 łóżek. Działa w trybie jednodniowych przyjęć planowych. Specjalizuje się przede wszystkim w wykonywaniu fakoemulsyfikacji zaćmy, czyli jej usuwania. W trakcie jej trwania lekarz robi malutkie nacięcie na gałce ocznej, by dotrzeć do soczewki. Wprowadza do oka końcówkę głowicy fakoemulsyfikatora. Urządzenie to emitując ultradźwięki rozdrabnia zmętniałą soczewkę na niewielkie fragmenty. Po ich usunięciu zastępowana jest sztucznym odpowiednikiem, zwiniętym w miniaturowy rulonik, który rozwija się dopiero w oku.
Takie 15-minutowe zabiegi odbywają się w Dębicy w poniedziałki i środy. W kolejce do nich trzeba czekać nawet ponad rok. I, co podkreśla dyrektor, jest ona jedną z krótszych, jeśli nie najkrótszą, na Podkarpaciu. Podczas jednego pobytu w szpitalu zaćma leczona jest tylko w jednym oku, by w razie wystąpienia komplikacji pacjent nie stracił całkowicie możliwości widzenia.
- Doktor Adam Słoka dziennie jest w stanie przeprowadzić dziesięć zabiegów. To oznacza, że w ciągu roku blisko tysiąc - wylicza dyrektor dębickiego ZOZ-u.
Wojtys dodaje, że nowy kierownik oddziału to specjalista z wieloletnim doświadczeniem.
To już druga zmiana kadrowa w szpitalu w tym roku. W kwietniu zastępcą dyrektora w miejsce Marzenny Podhoreckiej został Wojciech Barański. Kiedy pytam Przemysława Wojtysa, czy będą następne, odpowiada zagadkowo.
- Czasem przy rejestracji szpitalnej nie ma nikogo, a później przychodzi od razu dziesięć osób - mówi.

 

Reklama

Janusz Grajcar
Obserwator Lokalny nr 21, str. 3

Aplikacja na Androida

Reklama


Reklama

Wideo Debica24.pl




Reklama