Ostrożni aptekarze
W ostatnim numerze tygodnika „Polityka” (nr 5, 29.01. – 4.02.2025) warto zwrócić uwagę na tekst pt. „PiS przestraszył aptekarzy?”. Niewielki, ale zawierający dużo informacji.
Poruszana przez autora z „Polityki” sprawa, to wprowadzony przez Ministerstwo Zdrowia program pilotażowy dostępu do antykoncepcji awaryjnej – krótko mówiąc przywracający dostęp do tzw. tabletki „dzień po”.
Przywołam dane przedstawione przez „Politykę”, ale także łatwo do nich dotrzeć na stronie MZ wpisując hasło „antykoncepcja awaryjna”. Z mapy Polski można wywnioskować jakie województwa, regiony, powiaty i miasta mają apteki, w których można otrzymać tabletkę (na receptę tzw. farmaceutyczną i dla osób powyżej 15 roku życia).
Na ponad 14 tysięcy aptek działających w kraju jedynie ok. 1340 przystąpiło do tego programu. Trzeba dodać, że każda apteka mogła przystąpić do tego programu dobrowolnie. Ponieważ niespełna 10 procent aptek w kraju realizuje ten program trudno uznać jego rezultat za sukces. Ministerstwo Zdrowia twierdzi jednak, że program jest zakreślony na kilka lat i jest nadzieja, że w kolejnych miesiącach i latach przystępować do niego będą kolejne placówki.
Autor tekstu w „Polityce” sugeruje: „trudno się oprzeć wrażeniu, że politycy PiS skutecznie zastraszyli farmaceutów, którzy najwyraźniej wolą się nie wychylać i nie narażać z obawy przed ewentualnym powrotem formacji Kaczyńskiego do władzy”.
Autor tego bloga podziela te uwagi dodając jednocześnie, że w tych województwach i tych regionach, które nadal uważane są za bastiony PiS liczba aptek, gdzie można zrealizować zakup tabletki „dzień po” jest niewielka. Najmniej tych aptek znajduje się w województwach świętokrzyskim, podlaskim i podkarpackim. W tym ostatnim w powiatowym mieście Dębicy nie ma ani jednej apteki, która przystąpiłaby do programu i nic nie zapowiada, aby miało się to zmienić w przewidywalnym czasie.
Tabletkę najbliżej Dębicy można kupić w Pilźnie, Jaśle, Tarnowie, Mielcu. W kontekście konieczności rozmowy z farmaceutą, który przeprowadzi wywiad i ustali, czy wydanie leku jest uzasadnione i bezpieczne, omówi zasady jego przyjęcia oraz odpowie na wszystkie pytania i wątpliwości oraz bliskości tych miast nie jest to dramat dla zainteresowanych zakupem tabletki osób. Natomiast o dębickich aptekarzach i ich cywilnej odwadze mówi to bardzo wiele.
Andrzej Janiec
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Podobno lepiej zapobiegać niż leczyć.
Panie redaktorze: Kupię Panu tą tabletkę. Poświecę się i pojadę do Pilzna - kupię. W końcu będzie Pan mógł ją zjeść ze smakiem. Bo to już kolejny popełniony wpis na ten temat. Bardzo widzę to Pana boli, że musi Pan jechać poza Dębicę. Dlatego kupię a choćby i tuzin, żeby mógł Pan się najeść do syta. A druga sprawa, czego mają się bać aptekarze? Że ich policja pozamyka do więzień (kiedy wróci PIS do władzy) za sprzedaż? Widzę, że tęskno Panu za czasami młodości kiedy to milicja decydowała "z kim się zabawi" a gospodarka była centralnie sterowana a nie jakiś wymysł - wolny rynek....
Brawo aptekarze Dębiccy za postawę !
A kto ci matko każe stosować tę i inną antykoncepcję?!
5 nie zabijaj...komuchy nie ogarniają
Guru - tabletka dzień po nie zabija, nie dopuszcza do zapłodnienia, No chyba, że twoje plemniki cierpią katusze.
A nie martwi Pana zamykanie kardiologii w naszym szpitalu, dramatyczny brak pieniędzy na służbę zdrowia szczególnie na onkologię?Tabletkę" dzień po " kupi pan córkom, wnuczce ,żonie ,synowej i komu tam jeszcze chce, bo widać że jest pan dobrze poinformowany gdzie.
Niech starosta zajmie się kardiologią
Panie Janiec - ani po, ani przed - chyba pana nie dotyczy. Weź pan różaniec do ręki i zacznij godnie się starzeć.
Aj skorzydtalłem, liśmy; na szczęście...
Podobno lepiej zapobiegać niż leczyć.
Panie redaktorze: Kupię Panu tą tabletkę. Poświecę się i pojadę do Pilzna - kupię. W końcu będzie Pan mógł ją zjeść ze smakiem. Bo to już kolejny popełniony wpis na ten temat. Bardzo widzę to Pana boli, że musi Pan jechać poza Dębicę. Dlatego kupię a choćby i tuzin, żeby mógł Pan się najeść do syta. A druga sprawa, czego mają się bać aptekarze? Że ich policja pozamyka do więzień (kiedy wróci PIS do władzy) za sprzedaż? Widzę, że tęskno Panu za czasami młodości kiedy to milicja decydowała "z kim się zabawi" a gospodarka była centralnie sterowana a nie jakiś wymysł - wolny rynek....
Brawo aptekarze Dębiccy za postawę !