Z dnia na dzień przybywa osób zakażonych bakterią Legionella pneumophila. Chorych, według rzeszowskiego Sanepidu, jest już 71 osób. Dwóch z nich trafiło do dębickiego szpitala. Trzy osoby zmarły.
Legionella to rodzaj bakterii, która może wywołać chorobę zwaną legionellozą. Może mieć ona łagodny przebieg i przypominać nieco grypę, może jednak przerodzić się w ciężkie zapalnie płuc. W skrajnych przypadkach może nawet prowadzić do śmierci. Szczególnie niebezpieczna jest dla osób starszych, przewlekle chorych i z osłabionym układem immunologicznym. Zarazić się nią można poprzez wdychanie skażonej wody. Nie można natomiast od drugiego człowieka, czy pijąc wodę.
W Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym w Rzeszowie pierwszy przypadek wykryto w piątek 18 sierpnia. Dziś, jak twierdzi Jaromir Ślączka, szef rzeszowskiego Sanepidu, na Podkarpaciu jest ich już 71. 50 osób to mieszkańcy Rzeszowa, 14 - powiatu rzeszowskiego, 3 - powiatu dębickiego i po jednym z powiatów: ropczycko-sędziszowskiego, niżańskiego, stalowowolskiego i przemyskiego. Obaj pacjenci, którzy trafili do dębickiego szpitala, mieli pracować na co dzień w Rzeszowie.
- Jeden chory został już zwolniony do domu, ale drugi w stanie ciężkim przebywa na Oddziale Intensywnej Opieki Medycznej - mówi Jadwiga Niemiec-Kulij, dyrektor do spraw medycznych ZOZ w Dębicy.
Dodaje, że wcześniej w naszym szpitalu zdarzały się pojedyncze przypadki Legionellozy i nie były one niczym niezwykłym. Ma jednak nadzieję, że nie będzie ich tyle jak obecnie w Rzeszowie.
Do tej pory, jak twierdzi Andrzej Sroka, rzecznik Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Rzeszowie, na legionellozę w naszym województwie zmarły trzy osoby. W tym dwie dziś.
Rzeszów, w związku z nowymi zachorowaniami, powołał sztab kryzysowy i szuka źródeł zakażeń. Pracownicy tamtejszego sanepidu pobrali 29 próbek wody do badań z instalacji wody na terenie Rzeszowa i powiatu rzeszowskiego, ale ich wyniki znane będą dopiero w poniedziałek.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
jak dębicki szpital bierze się za zwalczanie rozwoju choroby legionistów , źle to wróży dla naszego powiatu...
to tradycyjna chorob z zakażonej klimatyzacji. Oczywicie przyjezdni z UK i Unii(pośrednio ze świata). Dawniej pisano, że woda z detergentem zabija bakterie po minucie. Tylko musi dotrzeć. Są też lampy ultrafioletowe, ozonowanie i płyny do dezynffkcji. chlorowanie.
Ale wdychanie wody? Jak to się robi? Parę to bym umiał, ale wodę nie.
jak dębicki szpital bierze się za zwalczanie rozwoju choroby legionistów , źle to wróży dla naszego powiatu...
to tradycyjna chorob z zakażonej klimatyzacji. Oczywicie przyjezdni z UK i Unii(pośrednio ze świata). Dawniej pisano, że woda z detergentem zabija bakterie po minucie. Tylko musi dotrzeć. Są też lampy ultrafioletowe, ozonowanie i płyny do dezynffkcji. chlorowanie.
Ale wdychanie wody? Jak to się robi? Parę to bym umiał, ale wodę nie.