Opuścił dom w środku nocy i nikt nie wiedział, gdzie się znajduje. Do akcji ruszyli policjanci i ratownicy z psem. Zziębnięty i przestraszony, ale cały i zdrowy starszy pan wrócił do rodziny.
Zawiadomienie o tym, że 81-latek z Dębicy opuścił miejsce zamieszkania, dotarło do dyżurnego Komendy Powiatowej Policji dziś w nocy. Z przekazanych informacji wynikało, że starszy pan mógł wyjść z domu między 22:00 a 2:00.
- Senior nie posiadał przy sobie telefonu komórkowego, a z uzyskanych informacji wynikało, że wymaga całodobowej opieki – relacjonuje podkom. Jacek Bator, rzecznik prasowy policji.
Do poszukiwań natychmiast zostali zadysponowani policjanci. Wyruszyli w teren z rysopisem zaginionego. Do pomocy wezwano także dwie osoby ze Stowarzyszenia Cywilnych Zespołów Ratowniczych z Psami STORAT. Stawiły się na miejscu wraz z psem przeszkolonym do poszukiwania zaginionych
- Poszukiwania prowadzone były na terenie miasta oraz łąk i kompleksów leśnych znajdujących się w okolicy miejsca zamieszkania seniora – mówi rzecznik.
Policjanci natrafili na świadka, który przekazał im informację o starszym mężczyźnie, który wyglądał na zdezorientowanego. W odległości około kilometra od miejsca zamieszkania, patrol policji znalazł 81-latka. Jak informuje rzecznik, senior był zmarznięty, ale poza tym nic mu się nie stało. Około 6 rano został przekazany pod opiekę rodziny.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze