Reklama

Życia 35-latka nie udało się uratować

18/12/2025 08:59

Dzisiaj wczesnym rankiem do służb dotarło zgłoszenie o nieprzytomnym mężczyźnie leżącym przy drodze w Bobrowej Woli. Mimo wysiłku ratowników nie udało się uratować młodego mieszkańca tej miejscowości.


Zgłoszenie do Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej wpłynęło o 5:11. Strażacy zostali poproszeni o szybką interwencję ze względu na możliwy długi czas dojazdu załogi pogotowia ratunkowego. Kiedy na miejscu zjawił się pierwszy zastęp okazało się, że zespół ratownictwa medycznego jednak już tam jest.

- Poszkodowany w tym czasie znajdował się w karetce, nasze działania ograniczyły się do zabezpieczenia i oświetlenia terenu - mówi bryg. Jacek Pawłowski, rzecznik prasowy KP PSP w Dębicy.

Na miejsce zostali skierowani strażacy z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej nr 1 KP PSP oraz ochotnicy z Nagoszyna. Około godz. 5:45 ratownicy medyczni odstąpili od resuscytacji 35-latka, a lekarz obecny na miejscu stwierdził zgon mężczyzny. Obecna była tam również policja, a zadaniem mundurowych było ustalenie tego, co się stało. Jak mówi rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Dębicy podkom. Jacek Bator funkcjonariusze wykluczyli, by do śmierci mężczyzny przyczyniły się osoby trzecie.

Reklama

- Wykluczono również zdarzenie komunikacyjne - dodaje podkom. Bator.

Prokurator rejonowy w Dębicy po konsultacji z policjantami odstąpił od zabezpieczenia ciała do sekcji zwłok, a ciało zostało wydane rodzinie.

Czytaj także: Potrącona rowerzystka trafiła do szpitala

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Debica24.pl




Reklama