O takiej formie wakacyjnego wypoczynku rozpisywała się w lipcu 1986 roku gazeta Echo Załogi.
Wczasy na działkach organizowali 40 lat temu Zarząd Pracowniczego Ogrodu Działkowego "Praca" przy Dębickich Zakładach Opon Samochodowych "Stomil" w Dębicy i Zarząd Miejski Polskiego Komitetu Pomocy Społecznej w Dębicy. Przeznaczone były dla osób starszych, samotnych, emerytów i rencistów.
- Plakaty ze szczegółowymi informacjami na ten temat wiszą w naszym mieście już od maja. Zainteresowanie jednak niewielkie - narzekał autor artykułu w Echu Załogi.
Przekonywał, że warto skorzystać z takiej oferty, szczególnie, że organizatorzy zapewniali wczasowiczom całodzienne wyżywienie, rekreację oraz różnorodne zajęcia kulturalne. Koszt 14-dniowego turnusu wynosił w zależności od otrzymywanej renty, czy emerytury, od 462 zł do 1 620 zł.
- Wczasy takie cieszą się dużą popularnością wśród rencistów i emerytów w wielu miastach naszego kraju, komplety wczasowiczów są pełne. Organizatorzy są więc zaskoczeni brakiem zgłoszeń w Dębicy - informował dziennikarz, przekonując przy okazji, że wczasy na działkach są najlepszą formą wypoczynku w miejscu zamieszkania.
W tym samym numerze, datowanym na połowę lipca 1986 roku, Echo Załogi promowało ruch i aktywne spędzania wakacyjnego urlopu.
- Wypoczywając czy to nad morzem, czy w górach, pamiętajmy o tym, że nieruchome leżenie na słońcu jest wypoczynkiem pozornym, zaś o piękną opaleniznę łatwiej jest w ruchu - twierdził S. Kosiński.
Według niego bardzo przyjemną i pożyteczną grą w letnie dni jest siatkówka, a właściwie jej podstawowy element, czyli odbijanie piłki. Namawiał, by nie wstydzić się dołączyć do kółka plażowiczów odbijających piłkę nawet wtedy, gdy nasze siatkarskie umiejętności nie są najlepsze. Polecał też kometkę, szczególnie, że dwie rakietki i kilka lotek nie zajmą wiele miejsca w urlopowym ekwipunku.
- Jeszcze mniej miejsca w walizce lub plecaku zajmie niewielkie gumowe kółko do polskiej gry - ringo. Gra ta, do której oprócz kółka potrzebny jest jeszcze kilkucentymetrowy sznurek, szczególnie przydatna będzie w wietrzną i chłodniejszą pogodę - wyjaśniał.
Namawiał też do wykorzystywania pobytu na plaży na ćwiczenia gimnastyczne, pływanie, nurkowanie i marszobiegi. Te ostatnie polecał w lesie, gdzie ścięte drzewa można wykorzystać jako równoważnię lub do przeskoków, grube konary do zwisów i podciągania, a pochyłe pnie do ćwiczeń skłonów, podporów i uginań.
Wszystko to dla zdrowia, a jak dodatkowo o nie dbać radził w tym numerze lekarz Jacek Roik. Z myślą przede wszystkim o paniach w swoim tekście podał nawet przepis na "surówkę piękności", którą miał okazję próbować na pokazie przygotowanym przez instruktorki z Wojewódzkiego Ośrodka Postępu Rolniczego w Zgłąbicach.
Otóż 5-6 łyżek płatków owsianych należy zalać w miseczce 6-8 łyżkami przegotowanej zimnej wody. Następnie dodać łyżkę miodu i około 7-10 posiekanych orzeszków laskowych i zostawić najlepiej na całą noc. Wtedy przygotowaną wieczorem sałatkę jemy rano na śniadanie. Przed podaniem dodajemy do płatków: utarte na tarce duże jabłko, 5-6 łyżek mleka, sok z połowy cytryny, a gdy jej nie mamy to trochę soku z innych kwaśnych owoców (choćby wiśni), albo, ostatecznie, odrobinę kwasku cytrynowego. Można też dodać jeszcze miodu i innych owoców sezonowych. Niektórzy, jak twierdził Jacek Roik, zamiast melka dodawali twaróg.
- "Surówka piękności" zaspokaja łaknienie na wiele godzin, co nie jest bez znaczenia dla osób zwalczających nadwagę. Ma dodatnie działanie na cerę, włosy, paznokcie i koloryt skóry - słowem na urodę i samopoczucie - przekonywał.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze