W sobotę w ogrodach Sióstr Służebniczek Dębickich słychać było płacz, lament i modlitwy. Nawet krzyki żołnierzy, którzy zjawili się tam, by wyrzucić siostry z ich domu, nie zdołały ich zagłuszyć.
To wszystko w ramach inscenizacji historycznej, która miała przypomnieć mieszkańcom Dębicy o tragicznych wydarzeniach sprzed 70 lat. 24 sierpnia 1954 roku komunistyczne władze odebrały bowiem siostrom budynki klasztorne domu macierzystego przy ul. Krakowskiej 15, je same wywożąc do baraków przy ul. Wielkiego Proletariatu 8-10 (obecnie ul. Bojanowskiego). Siostry odzyskały je w 1994 roku, czyli dopiero po 40 latach.
Widowisko, którego autorem scenariusza i reżyserem był wiceburmistrz Mariusz Małozięć, przygotowało Stowarzyszenie im. Edmunda Bojanowskiego Dobroć w ramach projektu: Na zakręcie – Trudne Lata – Wielkie Dni – świadectwo heroizmu społeczeństwa dębickiego wobec Ateizmu Państwa. Wystąpili w nim: członkowie Dębickiego Towarzystwa Muzyczno-Śpiewaczego oraz ich dzieci, grupy młodzieżowe działające w Miejskim Ośrodku Kultury w Dębicy, m.in. Grupa Artystyczna Safo, grupy rekonstrukcji historycznej: im Wojciecha Lisa z Mielca i im. Józefa Kurasia z Nowego Targu, GRH Żandarmeria z Nowego Sącza, a także Siostry Służebniczki Dębickie. Narratorem był Andrzej Olejko.
- Ta ilustracja jest naszym podziękowaniem społeczności dębickiej za to że była, jest i ufamy że zawsze będzie z nami Służebniczkami - mówiła M. Maksymilla Pliszka, przełożona zgromadzenia.
Zapowiedziała jednocześnie, że drugą odsłoną tego wydarzenia będzie sesja popularno-naukowa, która odbędzie się 7 października w sali pod kościołem klasztornym.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
A pan Małozięć nie ma już nic innego do roboty? W mieście jest już tak wspaniale, że można bawić się w reżysera? A może pora zainteresować się tym jak wygląda cmentarz na Wielopolskiej? Przez to cmentarz miejski, zarządzany przez Dezako. Wystarczy wejść za bramę i po prostu wstyd. Może pora wziąć się do roboty, panowie. Nie wystarczy "bywać" na wszelakich uroczystościach i stawiać kolejne pomniki.
Religia - opium dla ludu
Ludzie i to zwłaszcza ci bez religii zażywajà opium i jak to tłumaczyć?
Ludzie i to zwłaszcza ci bez religii zażywajà opium i jak to tłumaczyć?
siostry powinny być dumne , że ich posiadłość została zaadaptowana na szpital , który w powojennych brakach lokalowych nie funkcjonował , dopiero zbudowanie go na ul. krakowskiej problem ten został częściowo rozwiązany ... niezrozumiały jest więc wrzask części sióstr ,, służebniczek '' , które teoretycznie miały służyć ludziom ...
Tak się bawią Tak się bawią Nieudaczniki z ratusza za nasze pieniądze
A pan Małozięć nie ma już nic innego do roboty? W mieście jest już tak wspaniale, że można bawić się w reżysera? A może pora zainteresować się tym jak wygląda cmentarz na Wielopolskiej? Przez to cmentarz miejski, zarządzany przez Dezako. Wystarczy wejść za bramę i po prostu wstyd. Może pora wziąć się do roboty, panowie. Nie wystarczy "bywać" na wszelakich uroczystościach i stawiać kolejne pomniki.
Religia - opium dla ludu
Ludzie i to zwłaszcza ci bez religii zażywajà opium i jak to tłumaczyć?