Na miejscu policjanci zastali sprawcę, ale zniknęły osoby jadące drugim samochodem. Okazało się, że kierowca miał powód, by uniknąć spotkania z patrolem.
W Machowej kierujący samochodem marki Honda wyjeżdżając z drogi podporządkowanej, nie ustąpił pierwszeństwa prawidłowo jadącemu w kierunku Tarnowa audi. Doszło do zderzenia pojazdów. W jego wyniku audi zjechało z jezdni i uderzyło w barierę energochłonną.

Kierowcą hondy i sprawcą zdarzenia okazał się mieszkaniec gminy Pilzno. Nie od razu było wiadomo, jak zostanie zakwalifikowane zajście, bo kiedy na miejsce przybyli policjanci, nie było już tam dwóch osób: kierującego i pasażera samochodu audi.
- Nie była znana tożsamość tych osób, miejsce pobytu ani stan zdrowia - mówi podkom. Jacek Bator, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Dębicy.
Kierujący hondą został przebadany - był trzeźwy.
Wczoraj policjanci ustalili personalia kierującego audi i pasażera, który z nim jechał. Okazało się, że pan, który prowadził, nie miał uprawnień. Samochód nie przeszedł przeglądu technicznego, nie był ubezpieczony.
- Obaj panowie to 41-latkowie z Machowej. Kierowca stanie przed sądem - dodaje rzecznik.
Dla sprawcy kolizji sprawa zakończy się mandatem karnym.
Na miejscu zdarzenia pracowali strażacy z jednostek OSP w Machowej i Łękach Dolnych oraz ze straży zawodowej w Dębicy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze