Krótko cieszył się skradzionym rowerem mieszkaniec Straszęcina. Stanie przed sądem i może trafić do więzienia.
Na zakupy do Biedronki ma rowerze przyjechała do Straszęcina 17-latka z Grabin. Kiedy wyszła ze sklepu, jednośladu już nie było. Powiadomieni o kradzieży policjanci zabezpieczyli nagrania z monitoringu. Widać na nich mężczyznę, który najpierw kręcił się po parkingu, a następnie odjechał na kradzionym pojeździe.
Rozpoznali go policjanci z Żyrakowa i już nazajutrz udało się zatrzymać 62-latka. Nie zastali go w domu, a żona twierdziła, że nie widziała go od czterech dni. Mundurowi odnaleźli go w pobliżu nieczynnego ośrodka wypoczynkowego. Przy okazji udało im się odzyskać rower o wartości 2 tys. zł.
Podejrzany o kradzież przyznał się do winy, grozi mu 5 lat więzienia.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze