Wizerunek Józefa Dziurgota pojawi się na ścianie remizy OSP w Górze Motycznej.
O ile pomysłodawcom uda się zebrać 11 tys. zł potrzebne na realizację tego pomysłu. Malowidło pochodzącego z Góry Motycznej Józefa Dziurgota wykona Marcin Kardasz.
- Z programu Działaj Lokalnie finansowanego przez Polsko-Amerykańską Fundację Wolności na ten cel już mamy 4 000 zł. Od innych darczyńców otrzymaliśmy już łącznie 1 500 zł. Brakuje jeszcze 5 500 zł. Liczymy na MOC LUDZI - piszą na stronie zbiórki prowadzonej na portalu zrzutka.pl.
O Józefie Dziurgocie czytamy: to żołnierz Armii Andersa. Polska się na nim nie zawiodła, ale on umarł w zniewolonej Polsce w przekonaniu, że jego tułaczy los był daremny. Obok ściany, gdzie ma powstać mural, znajduje się kamień z napisem: Ułan Dziurgot uniknął śmierci w czasie kampanii wrześniowej, ocalił życie na nieludzkiej ziemi, ale do Polski wrócił drogą okrężną, przez Iran, Irak, Palestynę, Syrię, Liban, Egipt, Włochy, walcząc razem z tysiącami polskich żołnierzy u boku gen. Andersa. Po powrocie do kraju w 1947 roku stanął twarzą w twarz z rozczarowaniem, które zgotowała mu komunistyczna władza. Nie doceniono jego patriotyzmu. Józef Dziurgot przeszedł przez Rosję i pamiętał metody NKWD, więc w zniewolonej Polsce nie poddał się procesowi indoktrynacji (nie przyjął proponowanej mu legitymacji partyjnej). Po wojnie, w rządzonym przez komunistów kraju za swój upór i wierność przekonaniom poniósł wysoką cenę - zapomnienie. Do swojej śmierci, w 1974 roku nie doczekał się zauważenia ani w postaci podziękowań za walkę w obronie ojczyzny, ani w postaci renty żołnierskiej. Umarł w poczuciu niedocenienia.
Czytaj także: O emocjach i wewnętrznej energii online