Wczoraj policjanci otrzymali zgłoszenie ze Zwiernika o zaginięciu mieszkańca tej miejscowości. Finał okazał się tragiczny.
Zgłoszenie do mundurowych dotarło ok. godz. 15:30. Wynikało z niego, że nie ma kontaktu z 62-letnim mężczyzną. W chwili kiedy policjanci rozpoczynali poszukiwania do miejsca zamieszkania zaginionego przyszedł sąsiad i poinformował o znalezieniu ciała zaginionego.
- Znajdowało się w jednym z wąwozów - mówi rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Dębicy podkom. Jacek Bator.
Na miejsce wezwany został koroner, który stwierdził zgon i dokładnie obejrzał ciało. Wykluczył, by do śmierci mężczyzny przyczyniły się osoby trzecie, co z kolei skutkowało tym, że prokurator odstąpił od wykonania sekcji zwłok i zdecydował o wydaniu ciała rodzinie. Zmarły znajdował się w trudno dostępnym terenie, w związku z czym o pomoc w wydobyciu ciała poproszeni zostali druhowie z Ochotniczej Straży Pożarnej w Zwierniku. Do nich zgłoszenie dotarło o 18:13.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Jaki koroner?nie ma takiego słowa w języku polskim. Zastanówcie się nad tym co piszecie.Polska to nie usa.nowo wybrany gubernator zrobi z wami porzadek????
Koroner, jako odrębny zawód istnieje od 2002 roku, jego wprowadzenie miało na celu odciążenie lekarzy domowych i lekarzy pogotowia ratunkowego. Zamiennie można używać określenia medyk sądowy lub lekarz medycyny sądowej.
Jaki koroner?nie ma takiego słowa w języku polskim. Zastanówcie się nad tym co piszecie.Polska to nie usa.nowo wybrany gubernator zrobi z wami porzadek????
Koroner, jako odrębny zawód istnieje od 2002 roku, jego wprowadzenie miało na celu odciążenie lekarzy domowych i lekarzy pogotowia ratunkowego. Zamiennie można używać określenia medyk sądowy lub lekarz medycyny sądowej.