Jutro prokurator przesłucha czterech mieszkańców Dębicy podejrzanych o groźby karalne z użyciem niebezpiecznego narzędzia.
Do zdarzenia doszło na ulicy Mościckiego, gdzie uzbrojeni w maczety mężczyźni grozili sąsiadowi pozbawieniem życia. Kiedy na miejsce przyjechała policja zabarykadowali się w mieszkaniu jednego z napastników i nie chcieli otworzyć. Funkcjonariusze wezwali na pomoc strażaków, którzy mieli wyważyć drzwi. Ostatecznie do tego nie doszło.
- Blok został obstawiony przez policję. Widząc, co się dzieje, panowie dobrowolnie otworzyli drzwi, zanim interweniowali strażacy - mówi asp. Jacek Bator, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Dębicy.
Cała czwórka: 41-latek, 40-latek oraz dwóch 18-latków, trafiła do policyjnego aresztu. Jutro zostaną przewiezieni do prokuratury, gdzie złożą wyjaśnienia.
- Te osoby są nam znane. Już wcześniej wchodziły w konflikt z prawem - mówi prokurator rejonowy Jacek Żak.
Czytaj także: Policjanci przeszukiwali bank