Reklama

Wystawą podziękował dwóm ojcom

W piątek 22. lipca w Galerii Miejskiego Ośrodka Kultury odbył się wernisaż wystawy prac dębiczanina Piotra Alberta Koczaja. Zakonnik Zgromadzenia Braci Albertynów jest psychologiem i psychoterapeutą pracującym na co dzień z osobami bezdomnymi i chorymi psychicznie. Jest także uczniem zmarłego w 2014 roku dębickiego artysty plastyka Franciszka Szczerbińskiego.

Przez pięć lat pobierał naukę w parafii pw. Miłosierdzia Bożego w Dębicy, gdzie Szczerbiński prowadził szkołę rysunku i malarstwa. Niezapomniany mistrz, jak sam mówi, uznał go za najzdolniejszego swego ucznia, co jest dla niego szczególnym wyróżnieniem.

Reklama

Brat Albert po raz kolejny zagościł w Dębicy dopełniając tryptyk, na który złożyły się dwie poprzednie wystawy: „Twarze” oraz „Pęknięcia”.

„Przez pęknięcia w twarzach” to niezwykły i zaskakujący sposób przedstawienia ludzi z ich historiami i problemami.

– Chciałem podziękować dwóm zmarłym osobom. Jedną jest mój ojciec, któremu dedykuję tą wystawę. Drugą jest Franciszek Szczerbiński, który jest moim ojcem w malarstwie – mówił, nie kryjąc wzruszenia.

Wystawę oglądać można do 3. września w godzinach otwarcia galerii.

Reklama

Franciszek Szczerbiński zmarł w wieku 68 lat. Był studentem pracowni prof. Czesława Rzepińskiego na wydziale malarstwa Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. Jego prace znajdują się nie tylko na wystawach, ale również w zbiorach osób prywatnych w Polsce i poza granicami kraju. Przez dębiczan został zapamiętany jako wspaniały, skromny człowiekiem, przez młodych artystów natomiast jako cierpliwy nauczyciel. Galeria Miejskiego Ośrodka Kultury upamiętniła go nadając jego imię jednej z sal.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Debica24.pl




Reklama