Mieszkaniec Bobrowej nie po raz pierwszy natknął się na partol z radarem. I nie po raz pierwszy okazało się, że kierowca Opla za nic sobie ma ograniczenia prędkości.
W terenie zabudowanym, w miejscowości, w której mieszka, jechał o 51 km/h za szybko. Na liczniku miał 101 km/h przy ograniczeniu prędkości do 50 km/h. Został zatrzymany przez patrol drogówki. Po sprawdzeniu w systemie wyszło na jaw, że w ciągu ostatnich dwóch lat dopuścił się takiego samego wykroczenia.
- W tej sytuacji 23-latek został ukarany mandatem w wysokości 3 tys. zł oraz 15 punktami karnymi. Policjanci zatrzymali także jego prawo jazdy na najbliższe 3 miesiące - mówi rzecznik Komendy Powiatowej Policji w Dębicy podkom. Jacek Bator.
Rzecznik przypomina, że o ile punkty karne, kasują się po roku, tego rodzaju wykroczenia zostają w systemie na okres dwóch lat. Jeśli w tym czasie dochodzi do takiego samego wykroczenia, mamy do czynienia z tzw. recydywą. A co za tym idzie, kierowcy notorycznie łamiący przepisy, muszą się liczyć z bardziej surowymi karami.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze