To jeden z pomysłów dyrekcji na oszczędności, które wymusza sytuacja w Zespole Opieki Zdrowotnej w Dębicy.
Podczas ostatniej sesji Rady Powiatu opowiadał o tym Marian Adamczyk, zastępca dyrektora ZOZ do spraw ekonomicznych i pielęgniarstwa.
- Kombinujemy, mogę tak powiedzieć, żeby szpital mógł normalnie funkcjonować – przyznał otwarcie.
Twierdził, że obecnie szpital przymierza się do zmniejszenia liczby łóżek dla pacjentów, ale jedynie na tych oddziałach, na których na co dzień nie ma pełnego obłożenia.
- Załóżmy w danym oddziale jest 50 łóżek, wykorzystanych jest 80 procent, czyli obniżymy do wykorzystania – mówił.
Jakie da to oszczędności? Na personelu potrzebnym na danym oddziale. Szpitale mają bowiem normy określające, ile etatów pielęgniarskich powinno przypadać na jedno łóżko. W przypadku oddziału zachowawczego, czyli takiego, który nie ma charakteru zabiegowego, jest to 0,6 etatu pielęgniarki na łóżko. Na oddziałach zabiegowych – 0,7 etatu na łóżko, a na oddziałach pediatrycznych/dziecięcych – 0,8 etatu na łóżko. W przypadku więc kiedy na oddziale zabiegowym jest 50 łóżek, to musi tam być 35 pielęgniarek.
- I dlatego musimy regulować to ilością łóżek – wyjaśniał Marian Adamczyk.
Tyle tylko, że nie na każdym oddziale tak się da. Np. na chirurgii dyrekcja nie może sobie pozwolić na zmniejszenie liczby łóżek, ponieważ tam obłożenie jest czasem nawet za duże i pacjenci muszą leżeć na korytarzu.
- I to jest takie no nieuczciwe w stosunku do pacjenta. Bo powinien mieć zabezpieczoną dobrą usługę, ale stan ostry wymusza na nas przyjęcie go, bo nikt inny go przyjąć nie chce – kontynuował dyrektor.
Przyznał jednocześnie, że obecnie w dębickim szpitalu trzeba zarządzać długiem. Same niezapłacone świadczenia to 7 mln zł. Zobowiązania wobec Zakładu Ubezpieczeń Społecznych około 30 mln zł, które jednak szpital stara się na bieżąco spłacać. Ma je rozłożone na prawie 30 lat. Do tego kredyty, choćby ten na blok operacyjny, gdzie do końca spłaty zostało jeszcze około 3 lat.
Starostę Piotra Chęćka interesowało z czego wynika fakt, że na chirurgii pacjentów jest więcej niż łóżek, cały czas są przyjmowani, a mimo to oddział przynosi straty.
Marian Adamczyk przekonywał, że to z uwagi na źle wycenione procedury chirurgiczne.
- Bo one są wycenione z podwyżką. Ale podwyżkę trzeba wypłacić, natomiast wartość tej procedury, koszty wykonania tej procedury są sprzed czterech lat – wyjaśnił.
- Chcę państwu tylko powiedzieć, że prezes Narodowego Funduszu Zdrowia mówił, że ich zdaniem, część procedur jest zbyt wysoko wyceniona. I raczej należy się spodziewać obniżenia wartości procedur niż podwyższania – odbił piłeczkę starosta.
Dyrektor przyznał, że tak jest, ale dotyczy to raczej procedur kardiologicznych, gdzie ablacja kosztuje 60 tys. zł, rozrusznik 25 tys. zł, a kręgosłup 50, a nawet 70 tys. zł.
- Więc w tym momencie z tych procedur zdejmą, bo nie ukrywajmy, że kto jest konsultantem krajowym, kto sobie dobrze utoruje drogę, to te procedury są zdecydowanie droższe – skonkludował.
Wracając jeszcze do podwyżek dla personelu wyjaśnił, że wcześniej były one wypłacane na pracownika. Szpital podawał wykaz pracowników zgodnie ze stanowiskami i wykształceniem, a NFZ przelewał dla nich pieniądze. I wtedy wszystko działało jak trzeba. Natomiast obecnie ta podwyżka jest włączona w procedurę, a te są często opłacane tylko w części. Z tego też powodu obecnie np. wykonanie protez szpital przesuwa na 2028 rok.
- Bo to jest prawda rzeczywista, że w tamtym roku do jednej ablacji dopłacaliśmy 24 tys. zł, do każdej protezy dopłacaliśmy 8 tys. zł. Bo się okazuje, że były nadwykonania i fundusz powiedział, że na kardiologię 60% płacimy usługi i za protezę również 80%. Czyli koszt był zakładam 60 tys. zł, a myśmy dostali 60%, czyli 36 tys. zł. Czyli stąd rośnie to zadłużenie i to jest taka kwestia dziwna. Dlatego w tym roku już od października obniżyliśmy ilość wykonanych protez. Bo my płacimy 100%, a fundusz nam płaci 80% - wyliczał.
Dlatego właśnie, jego zdaniem, sytuacja dębickiego ZOZ jest zła, ale robi się w nim wszystko żeby pacjenci, mimo tego, byli w miarę możliwości zadowoleni z jego usług.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Uśmiechnij się ???? wyborco. Jak za Balcerowicza, zniszczyć , potem tanio kupić.
Dębicki szpital... Ważne że dyrektorzy dostają pensje, a to, że każdy cięższy przypadek jedzie do Mielca, Rzeszowa, kogo to interesuje...
Szpital z uśmiechem, tragedia
test
w powiecie nadany jest z urzedu wojewodzkiego specjalista od zdrowia niejaki dwa pifka on zaradzi expert
Ktos przypomni ile to dpkladnoe brutto zataboa prezes szpitala? Chyba cos kwota rzedu 400k PLN na rok, by wyprowadzic sytuacje na ptosya trzeba profesjonaliste z pensja kilka milionow zlotych , za jakosc sie placi, za 400k to nie ma fachowca, z lozka tacy nie wstaja xa te smireszne stawki, noe po to robili MBA na ColegiumTumanum :)
Uśmiechnij się ???? wyborco. Jak za Balcerowicza, zniszczyć , potem tanio kupić.
Dębicki szpital... Ważne że dyrektorzy dostają pensje, a to, że każdy cięższy przypadek jedzie do Mielca, Rzeszowa, kogo to interesuje...
Szpital z uśmiechem, tragedia