Było kilkanaście minut po dwunastej, kiedy przez Pustków przejeżdżała grupka kolarzy z Dębicy. Jechali od strony Mielca. W minipeletonie mignęła mi koszulka naszego klubu DKK Gryf.
Jechali w czwórkę. Żar lejący się z nieba zupełnie im nie przeszkadzał. Zmęczenia zero. Kiedy wrzucam ten tekst na stronę pewnie dotarli już do domów i po prysznicu zasiadają już do obiadu. A zatem smacznego.